Reklama

W końcu tygodnia dalej niepewność?

Wykres eurodolara w piątek rano znów oscyluje poniżej 1,35. Mamy kurs 1,3490, wczoraj wieczorem i w nocy zdarzało się nawet schodzenie do 1,3475. Wygląda na to, że choć strona licząca na wzrost wartości euro nie potrafi wybić notowań w zgodzie z tym, co teoretycznie powinno już być trendem wzrostowym (licząc od dołków dziennych z 6 września) - to jednak broni obecnych okolic przed wyprzedażą wspólnej waluty.

Poniżej okrągłej wartości

Tym samym można rzec, że za nami tydzień konsolidacji pomiędzy 1,3465 a 1,3560. Prawdopodobnie do wyraźnego pójścia wykresu w górę konieczny byłby jakiś mocny impuls fundamentalny, na razie zaś takiego raczej brak. W dzisiejszym kalendarium trudno o dane, które mocno wstrząsają rynkami. Poznamy PKB Francji (o 8:45, ściślej rzecz ujmując - jego dynamikę za II kwartał), ale to odczyt wagi raczej lokalnej. Poznamy też wskaźniki koniunktury ze Strefy Euro (o 11:00, ale one niekoniecznie mocno działają na pary walutowe), a także dynamikę wydatków i dochodów Amerykanów (o 14:30 - ale to dane znacznie mniej istotne niż te o PKB, rynku pracy, zamówieniach w przemyśle, produkcji czy sprzedaży). W Stanach jest zresztą kolejna odsłona konfliktu o budżet.

Reklama

Możliwe zatem, że tydzień zakończy się po prostu w takich okolicach, jakie ostatnio widzimy - i drugorzędną kwestią (z uwagi na pewną przypadkowość ruchów) będzie to, w której części kanału konsolidacyjnego nastąpi zamknięcie. Ostatecznie zresztą jest dość prawdopodobne, że jeśli dojdzie w końcu do przesilenia - to na korzyść mocnego dolara. Wówczas wsparcia mamy (patrząc na wykres z interwałem dziennym) na 1,3450, 1,3420 i 1,34.

W górę?

Na parach złotowych widać, że powoli i mozolnie (ale jednak) strona sprzedająca złotówki bierze się za prowadzenie trendu wzrostowego. Na USD/PLN widzimy już poziom 3,1360, na EUR/PLN jest 4,2310 (choć ok. 7:30 dostrzegamy minimalne ruchy w stronę umocnienia złotego, na razie jednak są one kosmetyczne, a bądź co bądź rozpatrujemy nieco dłuższe horyzonty czasowe). Waluta będzie zależna raczej od kierunków na eurodolarze, które opisaliśmy wyżej. Dla USD/PLN kluczowe byłoby wybicie ponad 3,1430, dla EUR/PLN - ponad 4,2350 - 4,2360.

Tomasz Witczak

FMC Management

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »