Reklama

W oczekiwaniu na dane z USA i decyzję NBW

Z uwagi na święto w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, poniedziałkowa sesja przebiegła bardzo spokojnie. Walka o lotnisko w Doniecku nie zrobiła na globalnych inwestorach żadnego wrażenia, czego oznaką był praktycznie niezmienny USDJPY, zamykający sesję na zbliżonych poziomach do piątkowego zamknięcia.

Podczas sesji europejskiej uwagę przykuć mogło jedynie wystąpienie Mario Draghiego, ale i tam na próżno było szukać pretekstów do wywołania większych ruchów na głównych aktywach. Z wypowiedzi szefa EBC można wywnioskować, że obniżka stóp słusznie jest wyceniana przez rynek, a zastosowanie dodatkowych środków, mających na celu poprawę warunków kredytowania SME w Strefie Euro także jest prawdopodobne (Mario Draghi poświęcił temu tematowi sporą część swojego wystąpienia w Lizbonie).

Sesja azjatycka przyniosła odreagowanie australijskiego dolara, który zyskiwał na wartości wraz z miedzią i zbliżył się do istotnego oporu na poziomie 0.9270. Większość azjatyckich indeksów kończyła sesję na zbliżonym poziomie do piątkowego zamknięcia, z wyjątkiem Nikkei225, który wzrósł blisko 0.8 proc.

Reklama

Dziś poznamy jeden z ważniejszych odczytów makroekonomicznych w tym tygodniu - zamówienia na dobra trwałego użytku w Stanach Zjednoczonych. Rynek oczekuje spadku 0.5 proc. względem marca oraz wzrostu 0.2 proc. dla danych z wyłączeniem środków transportu. Dodatkowo, USA publikować będzie także indeks cen domów S&P/Case-Shiller przedstawiający kształtowanie się cen nieruchomości w największych miastach, a także nastroje konsumentów obrazowane przez indeks Conference Board.

Na Węgrzech Bank Centralny (NBW) prawdopodobnie zdecyduje się na kolejną symboliczną obniżkę stopy procentowej, co powinno potwierdzić dobry sentyment panujący obecnie wokół regionu, gdzie luźna polityka monetarna i coraz lepsze perspektywy wzrostu gospodarczego wspierają napływ kapitału zagranicznego.

Eurodolar zdołał dotrzeć do obszaru oporu wyznaczonego przez 61.8 proc. zniesienia fali wzrostowej luty-marzec (1.3670), skąd nastąpił odwrót.

Jeżeli dzisiejsze dane z amerykańskiej gospodarki nie rozczarują inwestorów, którzy zapewne są pozytywnie nastawieni po długim weekendzie, para ponownie będzie podążać w kierunku 1.3560.

Dominik Rożko

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »