Reklama

W oczekiwaniu na Fed

Czwartkowa sesja na rynku eurodolara przebiegać będzie w atmosferze oczekiwań na wieczorne wydarzenia w Stanach Zjednoczonych. Temat działań Federalnego Komitetu Otwartego Rynku jest już jednak szeroko omawiany od dłuższego czasu. Mocniejsze ożywienie nastąpiło w zeszłym tygodniu, kiedy na rynek napłynęły słabe dane z amerykańskiego rynku pracy.

Inwestorzy liczą, że tym razem władze monetarne w USA zdecydują się na uruchomienie kolejnego programu dodruku dolarów i wsparcie tym samym amerykańskiej gospodarki. Nadzieje widać między innymi na rynku walutowym, poprzez słabość amerykańskiego dolara. Dziś o poranku notowania pary EUR/USD oscylują blisko ostatnich szczytów. Warto się jednak zastanowić, czy dzisiejsza retoryka ze strony FOMC nie będzie zbliżona do tych ostatnich.

Istnieją bowiem, co najmniej dwa czynniki, które mogą ograniczać działania w kierunku kolejnego poluzowania ilościowego. Pierwszym jest trwająca do końca roku operacja TWIST. Trudno w tym przypadku oczekiwać, że FED zdecyduje się na dodatkowe działania, nie mając sygnałów zwrotnych o skuteczności obecnej aktywności. Drugim argumentem przemawiający przeciw uruchamianiu programu QE jest bliskość wyborów prezydenckich w USA.

Reklama

Uczestnicy Komitetu mogą nie chcieć wziąć na siebie ryzyka oskarżenia o polityczne wspieranie kandydata Demokratów. Widać zatem, że sytuacja ws. działań FOMC jest bardzo skomplikowana i niepewna, dlatego też można oczekiwać sporej zmienności w miarę zbliżania się do wieczornych wydarzeń.

Pary złotowe blisko minimów

Wczorajsze cofnięcie się notowań par złotowych zakończyło się w czasie sesji amerykańskiej. Powrót wzrostów na rynku głównej pary walutowej przyczynił się do lekkiej poprawy sytuacji rodzimej waluty. Cena dolara obniżyła się do poziomu 3,1720 zł i pozostaje tam także dziś, tuż przed otwarciem rynków europejskich. W przypadku euro - złotego sytuacja wygląda podobnie. Z okolic wartości 4,11 wycena wspólnej waluty obniżyła się do poziomu 4,0940 zł. Parom złotowym sprzyja sytuacja na rynkach zewnętrznych. Oczekiwania na wieczorne wydarzenia w USA podnoszą apetyt na ryzyko. Jest to główny sternik dzisiejszego zachowania notowań.

W związku z tym impulsy z rodzimej gospodarki mogą mieć ograniczone znaczenie. Mowa tu o odczycie dynamiki inflacji CPI. Analitycy spodziewają się spowolnienia tempa wzrostu. Gdyby zatem odczyt okazał się zgodny bądź niższy niż zakładano teoretycznie przybliżyło by to moment, w którym RPP zdecydowała by się na obniżkę stóp procentowych. W takim układzie złoty mógłby się osłabić. To jednak jak zareaguje rodzimy pieniądz będzie uzależnione od siły zewnętrznych czynników.

Kalendarium pełne wydarzeń

Czwartkowe kalendarium makroekonomiczne otwiera o godzinie 14:00 odczyt inflacji CPI w Polsce. Według analityków w sierpniu tempo wzrostu cen ma spowolnić z 4 proc. do 3,8 proc. w ujęciu m/m. Następnie o 14:30 napłynął pierwsze dane z amerykańskiej gospodarki. Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w poprzednim tygodniu ma wzrosnąć o 5 tys. do poziomu 370 tys. Sierpniowe tempo wzrostu cen producentów ma natomiast przyspieszyć z 0,5 proc. do 1,4 proc. m/m.

Kolejne ważne informacje ogłoszone będą już po zamknięciu rynków europejskich. O 18:30 znana będzie decyzja Federalnego Komitetu Otwartego Rynku ws. stóp procentowych. Rynek nie oczekuje zmian i główna stopa ma pozostać na poziomie 0,25 proc. Następnie o godzinie 20:00 ogłoszone zostaną projekcje makroekonomiczne. Piętnaście minut po tym odczycie szef FED wystąpi na konferencji prasowej po posiedzeniu FOMC.

Michał Mąkosa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »