Reklama

W oczekiwaniu na Fed

Przy pustym kalendarium makroekonomicznym i przed jutrzejszym posiedzeniem amerykańskiej Rezerwy Federalnej trudno na rynku już o silniejszą zmianę nastojów, które pozostają świetne.

Wall Street wspina się na nowe szczyty. Na rynku walutowym tracą bezpieczne przystanie. Para USDJPY stopniowo pnie się na północ, co oczywiście ciąży notowaniom złota, które zmierzają w kierunku wsparć zlokalizowanych w rejonie 1300 USD za uncję. EURUSD z kolei pozostaje w konsolidacji pomiędzy 1.1830, a 1.21, niemniej jednak stopniowo zbliża się w kierunku górnego ograniczenia i dziś o poranku dotarł już do poziomu 1.20. Czynnikiem ryzyka, który potencjalnie zaburzyć może ten obraz jest dzisiejsze wystąpienie Donalda Trumpa na sesji ONZ ws. Korei Północnej. Nie wydaje się, jednak, aby mogły paść tam słowa sugerujące na inne rozwiązanie konfliktu niż tylko na drodze sankcji. Z tego też tytułu na rynku powoli powinna zapanowywać atmosfera wyczekiwania na kolejny ruch Fed i najnowsze prognozy, które rzucą więcej światła na dalszą ścieżkę stóp procentowych w USA. Pytanie jednak czy nawet w sytuacji, gdy podtrzymane zostaną te ostanie zakładające jeszcze cztery podwyżki kosztu pieniądza do końca 2018 roku, będzie to wystarczający czynnik do tego, aby w silniejszym stopniu wpłynąć na rynek EURUSD. Lepsze od oczekiwań sierpniowe dane o inflacji z USD, które przełożyły się na ponowny wzrost szans grudniowej podwyżki, nie odbiły się na notowaniach eurodolara. W obecnej sytuacji rynkowej, zacieśnienie polityki monetarnej w USA ma zdecydowanie silniejszy wpływ na parę USDJPY.

Reklama

Na notowania japońskiej waluty kluczowy wpływ ma jeszcze ogólny sentyment rynkowy, niemniej jednak trudno oczekiwać aby od dawna komunikowane już rozpoczęcie procesu zmniejszania sumy bilansowej Fed mogło mocniej przełożyć się na poziom awersji do ryzyka. Na tym dość spokojnym tle wyróżniają się notowania brytyjskiej waluty, która pozostaje wrażliwa na zmieniające się oczekiwania ws. dalszej ścieżki stóp procentowych. Wczorajsza wypowiedź Marka Carneya nie była tak jastrzębia jak rynek oczekiwał, co poskutkowało cofnięciem GBPa, niemniej jednak w przypadku pary GBPUSD w okolicach 1.3450 pojawił się już popyt i notowania w dniu dzisiejszym kontynuują odbicie. Kluczowe z punktu brytyjskiej waluty jest teraz piątkowe brytyjskiej premier Theresy May we włoskiej Florencji, która będzie prezentować najnowsze stanowisko przed negocjacjami warunków wyjścia z Unii. Mocnej przecenie w dniu wczorajszym uległ również dolar kanadyjski, a para USDCAD powędrowała powyżej 1.23 po słowach wiceszefa Banku Kanady, który w bardziej ostrożnym tonie wypowiedział się na temat dalszego zacieśniania polityki monetarnej. Podkreślił, że trzeba monitorować jak gospodarka radzi sobie z wyższymi stopami procentowymi i mocniejszym dolarem oraz zwrócił uwagę na w dalszym ciągu aktualne ryzyka związane z negocjacją umowy o wolnym handlu. Po tej wypowiedzi rynkowa wycena podwyżki stóp procentowych w październiku spadła z 50 do 40%. Przed końcem roku rynek spodziewa się jednak jeszcze jednej podwyżki, przez co wczorajsza przecena na rynku CADa, dla części uczestników rynku może być wykorzystana jako okazja do zajęcia pozycji długiej.

Opublikowany w trakcie sesji azjatyckiej protokół z ostatniego posiedzenia Banku Rezerwy Australii posiadał lekko pozytywny wpływ na notowania AUDa. Podkreślono w nim optymistyczne sygnały płynące z rynku pracy oraz odbicie inwestycji, jednak RBA cały czas zwraca uwagę na ryzyka związane w wysokim poziomem zadłużenia gospodarstw domowych, które powinny powstrzymywać bank centralny przed zaostrzeniem retoryki.

Rafał Sadoch

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »