Reklama

W oczekiwaniu na jutrzejszy szczyt

Dzisiejsze europejskie notowania głównej pary walutowej rozpoczęły się od obrony wsparcia na 1,3150. Nocne spadki dość mocno nadwyrężyły pozycję popytu, jednak siła byków okazała się wystarczająca, aby odbić się od wspomnianego poziomu.

Tempo wzrostów pary EUR/USD nie było jednak zbyt duże. Notowaniom ciążyły decyzja agencji Moody's ws. obniżki ratingów, wciąż niepewna sytuacja w Grecji oraz obawy o postanowienia jutrzejszego szczytu ministrów finansów strefy euro. Dlatego też dzisiejsza sesji charakteryzowała się niewielką zmiennością i kurs poruszał się w wąskim kanale konsolidacyjnym.

Reklama

Wnioskować można z tego, że inwestorzy z większymi ruchami postanowili poczekać do jutrzejszych rozstrzygnięć. Nie zabrakło dziś jednak czynników poprawiających aktywność na rynku. Zaliczyć do nich można pozytywne wyniki aukcji długu we Włoszech, Hiszpanii i Grecji oraz odczyt indeksu instytutu ZEW z Niemiec. Wskaźnik ten bowiem pozytywnie zaskoczył i wyniósł 5,4 pkt. Taki odczyt świadczy o dobrych nastrojach wśród analityków i inwestorów instytucjonalnych w odniesieniu do sytuacji gospodarczej w Niemczech.

Ta poprawa sentymentu inwestycyjnego pozwoliła wynieść notowania eurodolara do poziomu 1,32. Lecz brak dalszych impulsów w połączeniu z nienajlepszymi danymi makro z Portugalii i Grecji sprawił, że notowania szybko zaczęły się cofać. Pogłębienie spadków nasępiło po gorszym niż oczekiwano odczycie dynamiki sprzedaży detalicznej w USA. Wzrost tego wskaźnika okazał się o 0,2 proc. mniejszy niż szacowano. To popsuło klimat inwestycyjny i sprowadziło notowania do poziomu 1,3150. Tam jednak byki znów przeprowadziły udaną obronę wyprowadzając kurs do poziomu 1,3170.

Złoty silny wobec euro

Wtorkowa sesja europejska na rynku złotego przebiegała głównie pod znakiem odrabiania strat z nocnego osłabienia wobec głównych walut. Dzięki polepszającym się nastrojom giełdowym i wzrostowi na eurodolarze pary złotowe mogły od rana kierować się w kierunku niższych poziomów. Lepsze od prognoz dane z niemieckiej gospodarki oraz udane aukcje długu Hiszpanii, Włoch i Grecji spowodowały, że złoty odrobił do dolara i euro sporą część strat.

Warto odnotować wypowiedzi Zyty Gilowskiej, członkini RPP, której zdaniem kondycja polskiej gospodarki może wspierać złotego, a inflacja powoli będzie się zbliżała do celu. W drugiej części sesji nastąpił zwrot sytuacji na eurodolarze, ale złoty w stosunku do euro pozostał stabilny. Nieco zaś stracił do amerykańskiej waluty, aczkolwiek skala wzrostu była relatywnie niewielka.

Gdy do handlu dołączyli amerykańscy inwestorzy rodzima waluta ponownie wróciła do umacniania się i na godzinę 15:50 kurs EUR/PLN testował poziom 4,1782, co oznacza, że złoty umocnił się dziś do wspólnej waluty o 0,1 proc., a na USD/PLN 3,1707, co oznaczało 0,16 proc. osłabienie.

Michał Mąkosa, Jacek Jarosz

Dowiedz się więcej na temat: waluty | oczekiwania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »