Reklama

W oczekiwaniu na kolejne impulsy

Początek tygodnia z nielicznymi wyjątkami na rynku wygląda bardzo spokojnie, czemu z jednej strony sprzyjało wczorajsze święto w USA i pusty kalendarz makroekonomiczny, a z drugiej wyczekiwanie na jutrzejszą publikację minutes z ostatniego posiedzenia Fed oraz piątkowe dane o sprzedaży detalicznej oraz inflacji w USA, które będą najważniejszymi wydarzeniami dla notowań dolara amerykańskiego w tym tygodniu.

Tempo prac nad reformą systemu podatkowego wyhamowało w ostatnich dniach, a wystąpienia bankierów centralnych wiele obecnie nie wnoszą. We wtorkowy poranek szeroko na wartości traci USD i osłabia się wobec wszystkich głównych walut. Notowania eurodolara mierzą się z ubiegłotygodniowymi maksimami w okolicach 1.18 i pozostają w konsolidacji pomiędzy 1.1670, a 1.1830. Trudno oczekiwać, aby najbliższe dni przyniosły wyłamanie, a kurs może poruszać się w trendzie bocznym. Protokół z ostatniego posiedzenia Fed, które zostało jastrzębio odebrane, oraz najbliższe dane z realnej gospodarki mogą przemawiać za dalszą aprecjacją amerykańskiej waluty.

Reklama

Z drugiej strony o wartości euro w dniu dzisiejszym decydować będzie przemówienie prezydenta Katalonii. W ubiegłym tygodniu uważał on, że nie ma innej drogi jak spełnić wolę wyborów, którzy opowiedzieli się za proklamacją niepodległości. Od tego czasu jednak narasta niepewność wobec skutków gospodarczych takiej decyzji, a coraz bardziej prawdopodobne staje się stopniowe rozłożenie jej w czasie, czemu towarzyszyć mają równoległe negocjacje z Madrytem. Taki rozwój wydarzeń powinien wspierać umocnienie wspólnej waluty.

Brak kolejnych testów balistycznych Korei Północnej podczas dzisiejszego święta jest czynnikiem nieco poprawiającym sentyment na rynku giełdowym. Przed zaplanowanymi w końcówce tygodnia publikacjami wyników największych amerykańskich banków, które umownie otwierać będą sezon wyników, ceny akcji powinny stabilizować się na wysokich poziomach, co w sytuacji pozytywnego zaskoczenia powinno przemawiać za dalszymi wzrostami.

Osłabienie USD przekłada się z kolei na wzrost notowań złota, które znajdują się na poziomie 1286 USD. Potencjał do umocnienia USD oraz spadek ryzyk politycznych w strefie euro powinien przemawiać jednak za zejściem notowań w kierunku 1250 USD. Cena ropy naftowej natomiast niewiele się zmienia i pozostaje poniżej 50 USD za baryłkę WTI, mimo porannych komentarzy sekretarza generalnego OPEC Barkindo, który optymistycznie wypowiadał się w kwestii dalszej redukcji nadpodaży na rynku ropy. Podkreślał on, że kartel rozważa objęcie większej ilości krajów ograniczeniami wydobycia oraz przedstawiał optymistyczne prognozy dotyczące wzrostu popytu w 2018 roku.

Najważniejszą i praktycznie jedyną publikacją dzisiejszego dnia są sierpniowe dane o produkcji przemysłowej z Wielkiej Brytanii istotne dla wyceny listopadowej podwyżki stóp procentowych, która obecnie wynosi 77%. Mediana prognoz rynkowych wskazuje na przyspieszenie dynamiki do 0.8% r/r z 0.4% r/r poprzednio i potencjalne odchylenia w górę mogą przekładać się na dalszą aprecjację GBPa, który kontynuuje odbicie po tym jak brytyjska premier Theresa May zaczęła walczyć o przywództwo w partii. Warto pamiętać, że ostatnie słabsze dane PMI dotyczyły września. Od wczoraj notowania GBPUSD stopniowo odrabiają duże straty z ubiegłego tygodnia, a para zmierza w kierunku pierwszych oporów zlokalizowanych w rejonie 1.32.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »