Reklama

W oczekiwaniu na komunikat po posiedzeniu RPP

Po wczorajszej wzrostowej sesji dzisiejszy, poranny handel przynosi lekkie osłabienie polskiej waluty, która o godzinie 09:00 notuje: 4,4570 PLN względem euro, 3,4942 PLN wobec dolara oraz 3,6750 PLN w parze z frankiem szwajcarskim. Wczorajszy zwrot ku walutom regionu znalazł również odzwierciedlenie w wycenie polskiego długu na rynku wtórnym, gdzie rentowności 10-letnich obligacji spadła do 5,816 proc.

Notowania złotego w trakcie wczorajszego handlu zostały wsparte przez poprawę nastrojów na rynkach globalnych. Spadek awersji do ryzyka wyrażony we wzrostach na giełdach, nie znalazł jednak trwałego przełożenia w kursie eurodolara. W konsekwencji dzisiejsze otwarcie przynosi schłodzenie oczekiwań i lekkie spadki złotego.

Wczorajsza dynamiczna zwyżka spowodowana została również przez ponowne otwarcie emisji euroobligacji. Polska sprzedała pięcioletnie papiery za 750 mln euro z kuponem 3,75 proc. Liderami emisji były Barclays Capital, Societe Generale oraz Unicredit.

Reklama

Ponadto nastroje w regionie wspierane były przez dynamiczny wzrost wartości węgierskiego forinta, który zyskał, aż 1,50 proc. względem wspólnej waluty. Rząd Węgier w liście do Komisji Europejskiej zadeklarował gotowość do ustępstw ws. kontrowersyjnego prawa o banku centralnym, co Komisja Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy postawiły jako warunek pomocy finansowej.

W dniu 20 stycznia w Brukseli w tej sprawie z węgierskim ministrem Tamasem Fellegim spotka się komisarz ds. walutowych Olii Rehn. Tak daleko posunięte deklaracje ze strony węgierskich włodarzy sugerują, iż presja pod jaką znalazł się forint i dług zmuszą Viktora Orbana do zaniechania podjętych działań i szybkiego osiągnięcia porozumienia ws. potencjalnej linii kredytowej - tym samym zmniejszając ryzyko eskalacji problemów w regionie.

W kraju będziemy świadkami decyzji Rady Polityki Pieniężnej dotyczącej stóp procentowych. Rynek spodziewa się, iż pozostaną one na obecnym poziomie (4,5 proc.) jeszcze przez pewien czas. Wysokie odczyty inflacyjne, a zarazem makroekonomiczne zagrożenia zewnętrzne powodują, iż Rada najprawdopodobniej pozostanie w stadium wait&see, aż do III/IV kwartału 2012r. Kluczowym tutaj będzie kształtowanie się projekcji inflacyjnych w przyszłych okresach, gdzie cel NBP wynosi 2,5 proc. +/- 1 proc.

Warto jednak śledzić publikację komunikatu po spotkaniu ponieważ pozwoli on ocenić jak kształtują się oczekiwania poszczególnych członków gremium. Jednocześnie prezes NBP może odnieść się do ostatnich interwencji walutowych dokonanych pod koniec grudnia 2011r.

Ponadto na notowania wpływ mieć będą dzisiejsze odczyty fundamentalne ze strefy euro. Wpierw poznamy wstępne dane dotyczące produktu krajowego brutto dla gospodarki Niemieckiej (09:00) za rok 2011, a o godzinie 11:00 finalny odczyt dla całej strefy euro za III kwartał 2011r. Rynek jednak w dużej mierze oczekuje umiarkowanie pozytywnych publikacji, stąd mogą one być już częściowo zdyskontowane. Dużo większą reakcje wywołałyby odczyty znacznie poniżej prognoz wskazując, iż gospodarki krajów pogrążają się w najlepszym razie w stagnacji.

Z technicznego punktu widzenia wczorajsza sesja nie zmieniła znacząco obrazu notowań. Warto jednak nadmienić, iż tak dużego spadkowego korpusu świecy na notowaniach crossów powiązanych ze złotym nie było od ostatnich 7 sesji. Aktualnie w przypadku EUR/PLN bardziej prawdopodobnym wydaje się ruch w kierunku 4,47-4,48 PLN niż próba ataku na wsparcie na 4,42 PLN.

Sytuacja na notowaniach USD/PLN prezentuje się podobnie: wczorajsze spadki nie zdołały oddalić kursu od ostatniego szczytu, tym samym stawiając pod znakiem zapytania możliwość zejścia do rejonu wsparcia na 3,45 PLN. W przypadku CHF/PLN bliska obecność średnioterminowej linii trendu wzrostowego sugeruje, iż próba ruchu w kierunku dolnego ograniczenia konsolidacji na 3,60 PLN może znacząco oddalić się w czasie.

Na tle pozostałych walut regionu oraz emerging markets złoty prezentuje się neutralnie zachowując możliwość nieznacznej aprecjacji (koszyk złoty BOSSAPLN=50 proc. EURPLN, 40 proc. USDPLN, 5 proc.CHFPLN, 5 proc.GBPPLN). W trakcie dzisiejszego handlu kluczowym jednak będą odczyty fundamentalne z gospodarek strefy euro oraz przede wszystkim komunikat po posiedzeniu RPP, który w przypadku wyraźnego zaakcentowania skrzydła jastrzębi w Radzie może umocnić złotego na rynku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »