Reklama

W oczekiwaniu na Radę

W nowy tydzień wchodzimy z kursem EUR/USD powyżej poziomu 1,30. Inwestorzy wydają się nie zauważać słabych danych ze strefy euro żyjąc nadzieją na pozytywne rozwiązanie kwestii przyszłorocznego budżetu USA.

Nadzieje są duże bowiem jak na razie w rozmowach nic nie osiągnięto. Kolejne spotkanie (tym razem sekretarza Skarbu USA T.Geithnera ze spikerem Izby Reprezentantów J.Boehnerem) zakończyło się wzajemnym obwinianiem za brak porozumienia.

Reklama

Tymczasem, jak podał Eurostat stopa bezrobocia w strefie euro w październiku br. po uwzględnieniu czynników sezonowych wyniosła 11,7 proc. wobec 11,6 proc. we wrześniu. Choć figura okazała się zgodna z oczekiwaniami niepokoić może fakt, że średnia stopa bezrobocia w 27 krajach UE wyniosła 10,7 proc. wobec 10,6 proc. poprzednio. Najwyższa była w Hiszpanii- na poziomie 26,2,2 proc., najniższa zaś w Austrii wynosząc 4,3 proc. Według Eurostatu, w Polsce stopa bezrobocia wyniosła 10,4 proc. wobec 10,3 proc. we wrześniu. Rynkowym oczekiwaniom (prognoza na poziomie minus 0,2 proc.) nie sprostały natomiast dane dotyczące niemieckiej gospodarki. Sprzedaż detaliczna nieoczekiwanie spadła o 0,8 proc. wobec poprzedniego roku po tym jak przed miesiącem spadła o 3,4 proc.

Bez znaczenia okazało się też obniżenie przez agencję Moody's ratingu funduszy ESM i EFSF i utrzymaniu perspektywy negatywnej. Być może inwestorzy dostrzegą wynikające z tego wyższe koszty utrzymania w przyszłości, kiedy fundusz zostanie "włączony" w rolowanie greckiego długu.

Niewykluczone, że te widoczne wciąż nie najsłabsze nastroje to m.in. wynik publikacji lepszych danych z Chin, wskazujących, iż gospodarka państwa Środka odbija się od dana. Chińska Federacja Logistyki i Zaopatrzenia poinformowała, że w listopadzie indeks aktywności przemysłu przetwórczego wynosił 50,6 pkt, co oznacza, że był on o 0,4 pkt wyższy niż w październiku. Szczególnie pozytywnie przyjęty został wzrost nowych zamówień, co sugeruje dalszy wzrost produkcji w najbliższych miesiącach. Subindeks nowych zamówień wzrósł bowiem w listopadzie do 51,2 pkt z 50,4 pkt w październiku. Poprawiają się też nastroje wśród chińskich przedsiębiorców. Listopad był bowiem już trzecim z rzędu miesiącem pokazującym wzrost indeksu MNI China Business Sentiment - tym razem do poziomu 53,78 pkt z 51,86 pkt w październiku. Ponadto poprawie uległo dziewięć na trzynaście subindeksów dotyczących obecnej sytuacji.

Dzisiaj z rana poznaliśmy indeksy PMI przemysłu dla Niemiec (46,8 pkt w listopadzie - zgodnie z oczekiwaniami) i dla strefy euro (46,2 pkt - również bez zaskoczenia). Po południu opublikowane zostaną podobne dane dla USA. Również na poniedziałek zaplanowany jest pierwszy dzień spotkania Eurogrupy. Rozmowy mają dotyczyć już nie tylko Grecji, ale też pogrążonego w recesji Cypru (rząd którego prosi o pomoc), jak również hiszpańskiego sektora bankowego, który ma otrzymać pieniądze na realizację programów naprawczych.

Z technicznego punktu widzenia przełamanie kluczowego poziomu 1,30 USD otworzy euro drogę do nowego maksimum na 1,3080 USD. Dalsze wzrosty mogłyby zapoczątkować ruch ku wrześniowemu maksimum na 1,3175 USD. W przeciwnym razie, gdy przejście nad 1,30 USD okaże się niewykonalne (w wyniku narastania awersji do ryzyka) staniemy się świadkami korekty spadkowej początkowo do 1,2945 a następnie testu wsparcia na 1,2875 USD - linii wyznaczonej poprzez 38,2 proc. zniesienia Fibonacciego całości listopadowego wzrostu kursu EUR/USD. Kolejny cel rynek wyznaczy sobie zapewne w okolicach 50 proc. Fibonacciego, czyli poziomu 1,2835.

Złoty nadal w okolicach 4,10 wobec euro z jednej strony wspierany stabilnym euro na rynku globalnym, z drugiej zaś czuje presję zbliżającego się posiedzenia RPP, które jak oczekują ankietowani ekonomiści przyniesie drugą pod rząd obniżkę stóp procentowych. Oczekiwania na redukcję kosztów pieniądza nasilają nie tylko wypowiedzi członków RPP (wszyscy, którzy wypowiadali się w tym miesiącu publicznie, opowiedzieli się za obniżką stóp w grudniu, a A.Glapiński określił ją nawet jako "już przesądzoną"), ale przede wszystkim napływające na rynek dane makroekonomiczne pokazujące sukcesywne spowalnianie polskiej gospodarki. z których piątkowa publikacja PKB za III kwartał (1,6 proc. wobec oczekiwanych 1,8 proc. i 2,3 proc. w II kw.) chyba najmocniej zaniepokoiła, przesądzając (jeśli ktoś mógł mieć jeszcze jakiekolwiek wątpliwości) ostatecznie o obniżce stóp procentowych na posiedzeniu Rady w dniach 4-5 XII.

Z technicznego punktu widzenia, obecnie para EUR/PLN zmaga się z oporem na 4,11. Po przełamaniu 4,1180 może zacząć kierować się ku 4,1275 - poziomowi wynikającemu z 38,2 proc. zniesienia Fibonacciego całości listopadowego wzrostu kursu. Kolejny poziom oporu to okolice 4,1395 (50 proc. Fibonacciego). Silne wsparcie dla euro stanowi zaś linia 4,084 PLN i następnie 4,05. Poziom 4,00 wydaje się bezpieczny.

Joanna Bachert

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Dowiedz się więcej na temat: oczekiwania | nowy tydzień | ze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »