Reklama

W oczekiwaniu na szczyt w Brukseli euro i złoty pozostają stabilne

Wtorek, na rynku euro/dolara przebiegał już bez większych niespodzianek. Brak nowych impulsów spowodował, że kurs EUR/USD praktycznie przez całą wczorajszą sesję utrzymywał się w okolicach poniedziałkowego zamknięcia. Podjęta przed południem próba ataku na 1,395 USD nie powiodła się, co spowodował, iż notowania wspólnej waluty powróciły w okolice 1,386 USD. W dużym stopniu do deprecjacji euro przyczyniła się wypowiedź kanclerz Niemiec, Angeli Merkel. Niemniej, wtorkową sesję europejską wspólna waluta zakończyła lekko wyżej, na poziomie 1,393 USD.

Wtorek, na rynku euro/dolara przebiegał już bez większych niespodzianek. Brak nowych impulsów spowodował, że kurs EUR/USD praktycznie przez całą wczorajszą sesję utrzymywał się w okolicach poniedziałkowego zamknięcia. Podjęta przed południem próba ataku na 1,395 USD nie powiodła się, co spowodował, iż notowania wspólnej waluty powróciły w okolice 1,386 USD. W dużym stopniu do deprecjacji euro przyczyniła się wypowiedź kanclerz Niemiec, Angeli Merkel. Niemniej, wtorkową sesję europejską wspólna waluta zakończyła lekko wyżej, na poziomie 1,393 USD.

Wyraźnie widać bowiem, że rynki oczekują na przedstawienie im konkretnego planu dotyczącego ratowania zadłużonej strefy euro. Jak podał Reuters, z projektu dokumentu podsumowującego środowy szczyt, wynika, m.in., iż liderzy krajów strefy euro zaapelują do EBC, aby nadal kupował obligacje na rynku wtórnym w celu udzielenia wsparcia Włochom i Hiszpanii. Tymczasem Niemcy ostro zareagowały na te doniesienia, które według kanclerz Angeli Merkel nie były z nimi konsultowane. Berlin nadal sprzeciwia się bowiem nakazywaniu EBC podejmowania jakichkolwiek działań. To pokazało, że nadal istnieje wiele rozbieżności w ocenie sytuacji, co może z kolei skutkować kolejnym odsunięciem w czasie ważnych decyzji. Obawy, czy dzisiaj uda się wypracować kompromis zwiększyła informacja, iż unijni ministrowie finansów odwołali zaplanowane na środę posiedzenie Rady Ecofinu, ponieważ nie zostały sfinalizowane szczegóły ich rozmów. Spotkanie liderów Unii Europejskiej i strefy euro odbędzie się zgodnie z planem.

Reklama

Tymczasem zbliża się listopadowe posiedzenie FOMC (1-2 XI) i na rynek zaczynają napływać komentarze członków komitetu w kwestii działań banku. Janet Yellen zwróciła uwagę, że Fed powinien bardziej wesprzeć gospodarkę amerykańską, której wzrost jest daleki od oczekiwanego, z kolei William Dudley zasygnalizował, że bank powinien wziąć pod uwagę dodatkowe zakupy obligacji zabezpieczonych hipotekami (MBS). Z kolei w opinii Richarda Fishera przyjęta, jako środek wsparcia, operacja twist może nie przynieść pożądanych rezultatów. Te i inne sugestie pozostają jednak w cieniu wydarzeń europejskich, niemniej widać presję w gronie FOMC w kierunku programu na kształt QE3.

W kraju złoty pozostaje zależny od nastrojów globalnych. Podobnie, jak to miało miejsce podczas poprzednich lepszych od oczekiwanych publikacji, również i tym razem mocne dane na temat sprzedaży detalicznej (wzrost we wrześniu o 11,4% r/r) pozostały bez wpływu na rynek. Ten pozytywny trend może jednak zostać zachwiany. Wyższe od oczekiwanego okazało się bowiem bezrobocie (wzrost we wrześniu o 11,8% r/r), a to może oznaczać wyhamowanie wzrostu konsumpcji w kolejnych okresach. Na razie jednak w sferze realnej spowolnienia nie widać, co więcej zdaniem wiceprezes GUS Haliny Dmochowskiej, wzrost gospodarczy w III kw. br. nie odbiegał znacząco od zanotowanego w II kwartale, kiedy to osiągnął dynamikę na poziomie 4,3% r/r. Dobre fundamenty polskiej gospodarki znajdą zapewne przełożenie na notowania złotego, jeśli tylko trwalszej poprawie ulegnie klimat inwestycyjny na świecie. Na razie jednak, sprawy strefy euro są dla inwestorów czynnikiem przeważającym przy podejmowaniu decyzji.

We wtorek, kurs EUR/PLN po teście 4,35 ponownie ruszył w górę, jeszcze przed południem docierając w okolice 4,375.

Po południu na rynek napłynęły dane zza Oceanu. Jako pierwsze do inwestorów dotarły informacje o 3,8% r/r spadku cen nieruchomości (wg indeksu S&P/Case-Shiller), wobec oczekiwanego minus 3,5%. Następnie podano, że indeks nastrojów konsumenckich Conference Board spadł w październiku do 39,8 pkt. wobec oczekiwanych 45,4 pkt. Choć figury okazały się słabsze od oczekiwań nie zmieniły już obrazu rynku euro/dolara. Stabilny pozostał też złoty.

Środowa sesja upływać będzie zapewne na wyczekiwaniu na informacje płynące ze szczytu w Brukseli. Wszystko wskazuje jednak na to, że przełomu raczej nie zobaczymy.

Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »