Reklama

W piątek czeka nas gwałtowna ucieczka kapitału

Zdaniem banku UBS szansa na wprowadzenie kontroli kapitału w Grecji wzrosła obecnie do poziomu 40-50%. Natomiast ryzyko "Grexitu", czyli opuszczenia przez to południowe państwo strefy euro, wynosi obecnie 20-30%.

Podczas dzisiejszej sesji euro zyskiwało już ponad 2,2% względem amerykańskiej waluty, ale i nie tylko. Z kolei dolar oddaje dziś ostatnie zyski, a jego indeks traci ponad -1%.

Reklama

Wspólna waluta zyskuje dzięki plotkom i spekulacjom dotyczącym tego, że wierzyciele w końcu porozumieją się z Grecją. Jednakże żadne szczegóły nie zostały jeszcze przedstawione. Dopiero w tym momencie mają być przygotowywane dokumenty ze strony przedstawicieli wierzycieli Grecji, które mają zostać przekazane rządowi w Atenach.

Przewodniczący Eurogrupy zabrał również głos w tej sprawie mówiąc, że jeszcze jest daleko od porozumienia. Wspomniał również, że jest mało prawdopodobne jest, aby porozumienie zostało osiągnięte do końca tygodnia. Grecy także wysłali swoje propozycje. Zdaniem banku UBS szansa na wprowadzenie kontroli kapitału w Grecji wzrosła obecnie do poziomu 40-50%. Natomiast ryzyko "Grexitu", czyli opuszczenia przez to południowe państwo strefy euro, wynosi obecnie 20-30%. Czyli zamieszanie wciąż trwa, konkretów brak, a rynkiem targają emocje.

Niemniej jednak od strony danych fundamentalnych euro jest dziś wspierane przez lepszy odczyt inflacji ze strefy euro. Inflacja konsumencka wzrosła w maju o 0,3% przy konsensusie równym 0,2% i poprzedniej wartości 0,0% (jest to pierwszy odczyt inflacji, a nie deflacji ze strefy od listopada ubiegłego roku). Z kolei odczyt inflacji bazowej był jeszcze lepszy. Wyniosła ona 0,9% przy oczekiwanym wzrośnie o 0,7% i poprzedniej wartości 0,6%. Jest to najwyższy odczyt od sierpnia 2014 roku.

Również wiele ciekawego dzieje się na Węgrzech. Kurs pary EURHUF znajduje się już na najwyższych poziomach od lutego, rosnąc o prawie 0,6%. Dziś Węgierski bank centralny zdecydował się na zmianę obowiązującego benchmarku z 2 tygodniowego depozytu na 3 miesięczny. W założeniach ma to dać impuls bankom komercyjnym do utrzymywania długu rządowego nominowanego w forintach zamiast trzymania środków w banku centralnym. Nowe zasady mają wejść w życie od 23 września tego roku.

Jutro czeka nas również emocjonujący dzień. Oprócz tematu Grecji pojawi się decyzja RPP w sprawie stóp procentowych, cały szereg odczytów indeksów PMI, a do tego jeszcze odczyt PKB Australii, stopa bezrobocia, sprzedaż detaliczna, decyzja w sprawie stóp procentowych ze strefy euro wraz z konferencją Mario Draghiego.

Oprócz tego poznamy z USA raport ISM, tygodniową zmianę zapasów paliw, wnioski o kredyt hipoteczny oraz odczyt Beżowej Księgi.

Złoty dziś zyskuje względem dolara +1,56% (3,70), względem funta +0,83% (5,67) oraz franka +0,21% (3,97), a traci w relacji do euro -0,27% (4,12).

Daniel Kostecki

Analityk Rynków Finansowych

HFT Brokers

Dom Maklerski S.A.

Zdaniem rzecznika niemieckiego rządu, Steffena Seiberta, rozmowy nabrały w końcu konstruktywnego charakteru, co znacząco zwiększa szansę na podpisanie nowego porozumienia między rządem w Atenach a unijnymi kredytodawcami. Zgodnie z ustaleniami, 5 czerwca mija bowiem termin spłaty kolejnej raty kredytu udzielonego Grecji przez MFW.

W trakcie wtorkowej sesji złoty nieznacznie zyskiwał wobec amerykańskiego dolara, reagując w ten sposób na poprawę nastrojów związaną z oczekiwaniami co do greckich negocjacji - powiedział analityk domu maklerskiego Banku Ochrony Środowiska Konrad Ryczko.

Ok. godz. 17.25 euro kosztowało 4,12 zł, dolar 3,70 zł, frank 3,96 zł.

- W trakcie handlu otrzymaliśmy doniesienia, iż strony negocjacyjne przedstawiły sobie propozycje umów, co odebrane zostało jako zbliżenie stanowisk. W konsekwencji para walutowa wzrosła powyżej 1,11 EUR/USD.

W przypadku rynku złotego należy mieć świadomość, iż końcówka tygodnia mijać będzie pod znakiem ograniczonych obrotów (czwartek jest dniem wolnym od handlu w Polsce), co w połączeniu z 5 czerwca, kiedy Grecja powinna spłacić część pożyczki do MFW, może przynieść nam podbicie zmienności na krajowym rynku - zaznaczył Ryczko.

Zdaniem analityka domu maklerskiego mBanku Kamila Maliszewskiego wtorkowa sesja przebiegała na rynku złotego pod wpływem doniesień z globalnej gospodarki.

- Główny ton nadawały informacje z negocjacji pomiędzy Grecją a jej wierzycielami, które wchodzą już w decydującą fazę. Inwestorzy ciągle ufają, że szybko uda się zawrzeć porozumienie, stąd znaczące umocnienie euro w stosunku do wszystkich walut, które w bardzo niewielkim stopniu dotknęło EUR/PLN - wskazał Maliszewski.

Dodatkowym - jego zdaniem - czynnikiem, który wpływał we wtorek na siłę euro, były wyższe od oczekiwań dane o inflacji ze strefy Euro, które zdecydowanie zaskoczyły rynki.

- Pokazały one, że tempo wzrostu cen zaczyna przyspieszać, a działania ECB przynoszą oczekiwane skutki. Relatywnie niska zmienność na EUR/PLN w otoczeniu dużej nerwowości na globalnych rynkach skłania nas do scenariusza kontynuacji spadków przez EUR/PLN w stronę 4,10 w najbliższych dniach.

Jak podkreślił Maliszewski, silnemu euro towarzyszyła we wtorek wyjątkowa słabość amerykańskiego dolara, który wyraźnie tracił także w stosunku do złotego.

Gorsze od rynkowych oczekiwań okazały się dane o zamówieniach w przemyśle, które spadły o 0,4 proc. m/m, wydaje się jednak, ze dobre dane z rynku pracy, których zapowiedź poznamy w środę w postaci odczytu ADP, mogą szybko odwrócić nastroje i doprowadzić do większego umocnienia dolara. Należy więc liczyć się z dużymi wahaniami na parze USD/PLN, która kierunek na najbliższe tygodnie powinna obrać dopiero w piątek. Spadki USD/PLN powinny zatrzymać się obecnie w okolicach 3,66 - zaznaczył analityk.

Złoty zyskał we wtorek także w stosunku do franka szwajcarskiego, który - jak zaznaczył Maliszewski - tracił wraz z poprawą nastrojów na rynku w związku z wypracowaniem nowej propozycji dla Grecji przez wierzycieli.

- Jeżeli w tym tygodniu uda się zawrzeć kompromis, możemy liczyć na spadki CHF/PLN w okolice 3.90, natomiast niepowodzenie negocjacji doprowadzi do ponownego wyjścia powyżej 4 zł. Większego znaczenia w kontekście złotego nie powinno mieć środowe posiedzenie RPP, o ile nie przyniesie niespodziewanych doniesień dotyczących nastawienia Rady do zmian stóp procentowych w bieżącej kadencji - ocenił Maliszewski.

Dowiedz się więcej na temat: strefa euro | Grecja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »