Reklama

W przyszłym roku złoty zyska

Koniec roku przynosi umocnienie polskiej waluty. Tak jak argumentowaliśmy przed dwoma tygodniami złotemu pomogły oczekiwania, iż rząd będzie aktywnie "zabezpieczać się" przed ryzykiem przekroczenia progu 55 proc. w relacji dług/PKB, mimo iż takie ryzyko było bardzo niewielkie. Jednak ogólnie był to rok wyraźnego osłabienia polskiej waluty, co jest przede wszystkim wynikiem pogorszenia perspektyw dla globalnej gospodarki.

Notowania złotego - względnie stabilne w pierwszej połowie roku, zaczęły wyraźnie zniżkować w drugim półroczu. Jakkolwiek proces ten jest nierozerwalnie związany z kryzysem zadłużenia w Europie, tak naprawdę gro osłabienia polskiej waluty wytłumaczyć można wzrostem awersji do ryzyka i odpływem kapitału z rynków wschodzących. Solidarnie ze złotym czy forintem traciły takie waluty jak meksykańskie peso, brazylijski real czy południowoafrykański rand. Zresztą dobrym miernikiem postrzegania ryzyka przez inwestorów są ceny amerykańskich (pomimo obniżenia ratingu), niemieckich czy szwajcarskich obligacji (wszystkie w okolicach historycznych maksimów). Oznacza to, iż do umocnienia złotego potrzebne jest przekonanie wśród inwestorów, iż globalna gospodarka wraca na ścieżkę ożywienia, co spowodowałoby powrót inwestorów na ryn ki wschodzące.

Reklama

Złotemu nie pomagał też kryzys w europejskim sektorze bankowym. Polski sektor bankowy uzależniony jest od finansowania w walutach obcych i istniało zasadnicze ryzyko, iż część tego zadłużenia trudno będzie odnowić. Wróciły zatem demony z początku 2009 roku kiedy podobne obawy pchnęły notowania EURPLN w pobliże 5,00. Tym razem nie stało się tak tylko dlatego, iż EBC (przy wsparciu Fed) dostarcza rekordowe ilości pieniądza do systemu bankowego. Jednak ryzyko cały czas jest aktualne. Polski nadzór finansowy podjął co prawda kroki mające w przyszłości ograniczyć to ryzyko, ale nawis kredytów walutowych będzie stanowił czynnik ryzyka dla złotego jeszcze przez kilka lat.

Zamkniętym tematem staje się kwestia relacji dług publiczny/PKB w kontekście notowań złotego. Ministerstwo Finansów potwierdziło nasze szacunki, iż będzie ona zbliżona do poziomu 54 proc. W przyszłym roku do obliczenia tej relacji wykorzystany będzie kurs średnioroczny. Na rynku obecny będzie prawdopodobnie nadal NBP, którego celem nie był próg zadłużenia a zmniejszenie amplitudy wahań na rynku w celu ograniczenia negatywnego wpływu na inflację. Jak pokazało ostatnich kilka miesięcy, interwencje te nie mają wpływu na trend (i skalę osłabienia polskiej waluty), wprowadzają jednak dodatkowy element niepewności dla krótkoterminowych graczy na rynku złotego.

Rok przyszły ma szanse przynieść umocnienie złotego. W bazowym scenariuszu (zakładającym brak negatywnych szoków, jakim byłoby np. załamanie na rynku nieruchomości w Chinach) zakładamy poprawę koniunktury gospodarczej w drugim lub trzecim kwartale przyszłego roku, co powinno wpłynąć pozytywnie na nastroje rynkowe i w konsekwencji prowadzić do umocnienia złotego, nawet poniżej 4,20 za euro. Jednak zanim to nastąpi złoty może być słabszy. W pierwszym kwartale średni kurs EURPLN może zamknąć się w przedziale 4,50-4,60 wobec słabej koniunktury w Europie i przedłużającej się niepewności co do porozumienia fiskalnego (które naszym zdaniem będzie wypracowywane w dużych bólach). W piątek o godzinie 16.00 euro kosztowało 4,45 złotego (+12,7 proc. w skali roku), dolar 3,43 złotego (+15,9 proc.), frank 3,66 (+15,5 proc.), zaś funt 5,33 (+15,6 proc.).

dr Przemysław Kwiecień

główny ekonomista

Przedstawione w powyższym opracowaniu treści , sporządzone z najwyższą starannością i według najlepszej wiedzy autora, mają charakter wyłącznie informacyjny. Nie stanowią one porady inwestycyjnej, ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715) w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców. Dom Maklerski X-Trade Brokers S.A. nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych danych, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Transakcje na instrumentach inwestycyjnych, w szczególności instrumentach wykorzystujących dźwignię finansową zawsze związane są z ryzykiem i mogą w efekcie przynieść zyski oraz straty, przekraczające zaangażowany przez inwestora kapitał początkowy.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »