Reklama

W środę króluje Bernanke

Inwestorzy dowiedzą się w środę, czy Federalny Komitet Otwartego Rynku opowie się za trzecim programem luzowania polityki pieniężnej. Ta informacja będzie miała olbrzymie znaczenie dla rynku złotego, gdzie dzisiejsze dane z Polski będą miały mniejszy oddźwięk.

We wtorek rynek eurodolara w całości odrobił straty z ostatniego piątku. Kurs utworzył lokalny szczyt na poziomie 1,3217 USD (wzrost o ponad 100 pipsów w niecałe trzy dni). Inwestorzy czekają na środowe posiedzenie członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku oraz konferencję prasową Bena Bernanke, od którego oczekują informacji o trzecim programie luzowania polityki pieniężnej.

Reklama

Jest mało prawdopodobne, że FOMC zaakceptuje następny program, ponieważ już na ostatnim posiedzeniu jego członkowie w większości go wykluczyli. To z kolei może wywołać pogorszenie nastroju na rynku eurodolara, który umacnia się ze względu na QE3. W tym scenariuszu, kurs będzie mógł skierować się na południe do wsparcia 1,3147 USD. Jednak jeżeli FOMC zmieni zdanie (co jest mniej prawdopodobne), najbliższym oporem może być poziom 1,3250 USD. W środę o godz. 8.00 czasu warszawskiego inwestorzy płacili za euro ok. 1,3193 USD.

Zloty od dwóch dni umacnia się do euro i dolara. W środę o godz. 8.00 czasu warszawskiego inwestorzy płacili za euro ok. 4,1942 PLN oraz za dolara ok. 3,1788 PLN. Podobna sytuacja jest widoczna na koronie czeskiej oraz węgierskim forincie. Wraz z poprawą nastrojów na globalnym rynku, co odzwierciedla krótkoterminowy trend północny na rynku eurodolara, spada awersja zachodnich inwestorów do ryzyka. Podstawą do umocnienia złotego mogły być także wtorkowe wypowiedzi przedstawicieli agencji ratingowych Fitch oraz Moody's, którzy potwierdzili rating wiarygodności kredytowej dla Polski. W środę zostaną opublikowane, ostatnie przez spotkaniem RPP, dane makroekonomiczne. Inwestorzy poznają marcową dynamikę sprzedaży detalicznej i wielkość stopy bezrobocia.

Jeżeli dane będą lepsze niż oczekują tego ekonomiści, wzrośnie presja na wzrost kosztu pieniądza, co może umocnić złotego. Popołudniu warto zwrócić uwagę na konferencję Bena Bernanke. Inwestorzy oczekują, że szef Fed wypowie się na temat QE3. Jeżeli rynki nie otrzymają sugestii, że następny program luzowania polityki pieniężnej będzie mógł być uruchomiony w najbliższym czasie, sentyment inwestorów będzie mógł pogorszyć się, co zwiększy awersję do ryzyka i osłabi złotego. Dlatego ewentualne umocnienie złotego np. z powodu lepszych odczytów dzisiejszych danych makroekonomicznych, może mieć krótkoterminowe znaczenie, chyba, że Bernanke zapowie QE3.

Najbliższymi poziomami wsparcia i oporu na rynku euro-złoty są odpowiednio 4,1809 PLN oraz 4,2071 PLN. W przypadku kursu dolar-złoty są to analogicznie poziomy 3,1475 PLN oraz 3,2054 PLN.

W środę w centrum uwagi inwestorów będzie spotkanie członków FOMC, projekcie ekonomiczne jej członków oraz konferencja prasowa Bena Bernanke. Wyniki kwartalne opublikują m.in. Boeing, Caterpillar, Citrix Systems, GlaxoSmithKline, Logitech, Motorola, SAP, Siemens, Sprint Nextel.

Radosław Wierzbicki

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »