Reklama

W tym tygodniu posiedzenie ECB i wystąpienie prezesa Fed

Posiedzenie RPP w Polsce oraz zarządu ECB w strefie euro. Po bardzo słabych danych z USA rynki będą analizować komentarze prezesa Fed w kontekście możliwości rozpoczęcia QE3.

Piątkowy odczyt PMI z polskiej gospodarki okazał się mniej dramatyczny niż sugerowały to podobne indeksy ze strefy euro i Niemiec, niemniej jednak pokazał on spadek do poziomu 48,9pkt wobec 49,2pkt w poprzednim miesiacu. Słabiej wyglądają przewidywania przedsiębiorstw odnośnie produkcji, kolejny miesiąc z rzędu pogorszył się również indeks zamówień eksportowych, a zamówienia łącznie pozostały na niskim poziomie. Możliwe, iż w czerwcu PMI będzie opierać się sygnałom spowolnienia ze strefy euro, niemniej jednak 3kw12 roku powinien przynieść wyraźniejsze pogorszenie i dalsze spowolnienie PKB wobec tego co pokazały wciąż dobre dane o PKB za 1kw12.

Reklama

Dużo gorsze dane napłynęły z USA gdzie zarówno raport z rynku pracy (payrolls wzrosły 69 tys. wobec oczekiwanych 150 tys), jak i ISM dla przemysłu były gorsze od oczekiwań. Ub. tydzień przyniósł nie tylko słabe dane z USA, wcześniej negatywnie zaskoczył PMI dla gospodarki chinskiej. Widać więc, że osłabienie wzrostu jakie wcześniej było głównie domeną strefy euro zaczyna się rozlewać na inne duże gospodarki.

Oprócz kryzysu w strefie euro, teraz również rewizja w dół oczekiwań odnośnie wzrostu na świecie będzie negatywnie ciążyć nad rynkami ryzykownych aktywów.

W tym tygodniu posiedzenie ECB i wystąpienie prezesa Fed Bena Bernanke. Od ostatniego spotkania ECB nasiliły się oznaki recesyjne (dramatyczny spadek indeksów wyprzedzających, słabe dane o kredytach, spadek inflacji), co może znaleźć odzwierciedlenie w komentarzach prezesa Draghi, niemniej jednak przed wyborami w Grecji 17 czerwca i szyczytem UE 25-26 czerwca ECB będzie ostrożny z wysyłaniem sygnałów wskazujących na możliwość dokonania obniżki stóp. Jeszcze bardziej wstrzemięźliwie będzie odnosił się do możliwości podjęcia interwencji podobnej do LTRO czy QE, usłyszymy za to wypowiedzi mówiące, że problem powinien zostać rozwiązany po stronie rządów i politki fiskalnej. Z kolei występienie prezesa Fed Bena Bernanke będzie analizowane pod kątem jakichkolwiek zmian w nastawieniu Fed do QE3, słabe dane z gospodarki amerykańskiej podnoszą szanse na podjęcia trzeciej akcji ilościowego rozluźniania polityki pieniężnej.

W Polsce posiedzenie RPP. Nikt nie spodziewa się zmiany stóp, naszym zdaniem również język Rady zmieni się nieznacznie. W komunikacie pojawią się akcenty mówiące o postępującym spowolnieniu w polskiej i europejskiej gospodarce, niemniej jednak zdefiniowana przez nas nowa funkcja reakcji Rady będzie powodować, że RPP będzie łagodzić język wolniej niż to bywało w przeszłości, podczas podobnego pogorszenia koniunktury. Powodem jest uporczywość inflacji, dodatkowym czynnikiem który będzie podtrzymywał podwyższony poziom CPI jest widoczne już (oraz dalsze możliwe) osłabienie kursu złotego. Rada czeka również na lipcową projekcję inflacyjną oraz chce ocenić efekt inflacyjny Euro2012 który będzie można dobrze oszacować dopiero we wrześniu kiedy poznamy dane o CPI za lipiec czyli te pokazujące zachowanie cen już po imprezie. Złoty może chwilowo zyskać za sprawą wciąż jastrzębiej Rady, ale wpływ ten będzie niewielki i raczej chwilowy. W piątek €/PLN zbliżył się do 4,43/€ bardzo ważnego poziomu oporu, ale nie został on przełamany, dzisiaj złoty otwiera się mocniej na poziomie 4,39/€. Dwudniowe święto w Wielkiej Brytanii powoduje, że bez londyńskich banków płynność na naszym rynku walutowym będzie mniejsza więc możliwe są większe wahania. Wciąż umiarkowanie jastrzębia Rada może pomóc PLN przetestować 4,38/€ ale nie spodziewamy się większego umocniania poniżej tego poziomu, a raczej postrzegamy taki spadek €/PLN za okazję do zajęcia długich pozycji w €/PLN.

Polski rynek papierów wciąż zaskakuje swoją mocą, po słabych danych z rynku pracy w USA, który spowodował duże spadki na giełdzie w USA, na polskim rynku papierów nastąpiło umocnienie w wyniku zakupów zagranicznych inwestorów. Mała wrażliwość lokalnych rynków długu jest tendencją widoczną także na innych rynkach wschodzących, wielu inwestorów twierdzi że w odróżnieniu od poprzednich paru lat wiele portfeli ma zabezpieczone pozycje walutowe. Stabilniejsze ekspozycje zagranicznych inwestorów na rynki wschodzące obligacji mogą oznaczać mniejsze ryzyko wyprzedaży również w Polsce, chociaż bardzo trudno przewidzieć kiedy może nastąpić punkt przegięcia po którym korekta może nabrać tempa.

Zespół analiz makroekonomicznych

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »