Reklama

Waluty w środku tygodnia

Nad ranem nie widać na wykresie głównej pary żadnej szczególnej rewolucji. Notowania oscylują przy 1,0650-60.

Naturalnie w jakiś sposób obrazuje to niepewność graczy co do tego, czy wypada już teraz zbijać ceny w stronę 1,05 - ale trudno nazywać to jakąś poważną korektą na rzecz euro. Właściwsze byłoby powiedzenie, że od kilku dni formuje się konsolidacja w rejonie 1,06 - 1,07 (górne ograniczenie tak naprawdę przebiega niżej), przy czym bazowym scenariuszem jest jednak przebicie tej konsolidacji dołem, nawet jeśli po drodze euro miałoby jeszcze chwilowo coś zyskać.

Ten bazowy scenariusz opiera się oczywiście na założeniu, że generalnie Fed i EBC nie zmienią swoich pozycji - tzn. Fed podwyższy stopy w grudniu, a EBC w jakiś sposób zadziała na rzecz głębszego luzowania. Co więcej, gdyby nawet jakimś cudem Fed jeszcze raz się wstrzymał (pytanie tylko, czy znalazłyby się ku temu dostatecznie katastroficzne preteksty), to i tak oznaczałoby to tylko przesunięcie podwyżki na pierwsze miesiące roku 2016. Wtedy też byłby to scenariusz pro-dolarowy w dłuższym terminie, jakkolwiek faktycznie korekta po drodze mogłaby być większa, by dać sobie trochę oddechu.

Reklama

Co w kalendarium? Trochę danych z USA. O 13:00 tygodniowa dynamika liczby wniosków o kredyt hipoteczny, o 14:30 dane październikowe o dynamice zamówień oraz o dochodach i wydatkach Amerykanów, a także o zasiłkach (tu w ujęciu tygodniowym). O 15:45 poznamy PMI dla usług w Stanach. Ostatnio trochę rozczarował odczyt przemysłowy, ale trudno rzec, by spowodowało to jakiś gremialny odwrót od dolara. O 16:00 poznamy indeks Uniwersytetu Michigan.

Co na złotym?

Na USD/PLN nad ranem można było chwytać wartości rzędu ok. 3,99 - ale teraz, około szóstej, wracamy w rejony bliższe "czwórce". No cóż, złoty prawdopodobnie długo jeszcze nie umocni się do dolara w znaczący sposób. Zejście w zakres 3,9450 - 3,95 byłoby sporym sukcesem, a jeszcze niżej mamy 3,85 - mocne wsparcie, do którego zresztą niemal na pewno nie dotrzemy w najbliższych paru tygodniach, nawet gdyby powstała jakaś korekta.

Na EUR/PLN widzimy 4,26 - także i tu złoty nie ma zbyt wiele siły, co zresztą nie dziwi, bo nie idzie mu bynajmniej z pomocą euro, które jednak nabiera chwilami trochę siły na głównej parze. Co do danych makro, to o 10:00 poznamy krajowe bezrobocie.

Tomasz Witczak

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »