Reklama

Waluty: Złoty znalazł się pod presją

Dla kursu złotego kluczowe są oczekiwania na podwyżkę stóp Fed i luzowanie polityki EBC, a także doniesienia o możliwych modyfikacjach budżetu na 2016 r. przez nowy rząd - oceniają analitycy.

Dilerzy obligacji nie wykluczają, że po czwartkowym osłabieniu rynek długu w piątek może dalej tracić."Dla rynków walutowych kluczowe jest to, co będzie robiła Rezerwa Federalna. Wciąż się spodziewamy, że podwyżka nastąpi w przyszłym roku. Zachowanie rynków jest zależne właśnie od oczekiwań na podwyżkę" - powiedział PAP Piotr Popławski, analityk rynku walutowego BGŻ BNP Paribas.

Reklama

"Do tego dochodzą oczekiwania na luzowanie polityki pieniężnej w strefie euro. To ciągnie EURUSD w dół, więc złoty może tracić do dolara" - dodał.

Popławski wskazuje także na czynniki krajowe.

"Na naszej scenie politycznej inwestorzy próbują odgadnąć, co zrobi nowy rząd. Krótkoterminowo najważniejsza jest kwestia budżetu: czy będzie większy deficyt, czy deficyt nie wzrośnie i będzie tylko przesunięcie wydatków" - powiedział Popławski.

"Średnioterminowo nie pomaga naszej walucie to, że mówi się o obniżce stóp NBP. Ale krótkoterminowo ważniejsze będą informacje o deficycie" - dodał.

Rynek długu w czwartek się osłabił, a dilerzy nie wykluczają dalszych wzrostów rentowności w piątek.

"Kończymy sesję słabiej, co jest pokłosiem aukcji, która skutecznie +dociążyła+ lokalnych dilerów, a także wzrostu rentowności na rynkach bazowych. Nasze obligacje idą za papierami USA i Niemiec" - powiedział PAP Henryk Sułek, diler SPW w Raiffeisen Polbanku.

"Z tego względu sądzę, że w piątek jest większe prawdopodobieństwo wzrostu rentowności" - dodał.

Kluczowym odczytem dzisiejszej sesji były dane o produkcie krajowym brutto Stanów Zjednoczonych w trzecim kwartale. Odczyt rozczarował i wyniósł 1,5% wobec oczekiwanych 1,6%, nie mówiąc o dużym spadku względem poprzedniego kwartału.

Dane na pierwszy rzut oka są kiepskie, ale tak niski PKB jest przede wszystkim efektem spadku zapasów. Konsumpcja prywatna nadal rośnie w tempie 3%, a to jest dla FED-u dużo ważniejsze. Oprócz odczytu PKB, poznaliśmy tygodniowe dane z rynku pracy i w tym przypadku o rozczarowaniu nie ma mowy. Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych znalazły się na poziomie 260 tysięcy - najniżej od kilku lat. To oznacza, że sytuacja na rynku jest co najmniej solidna i FED wcale nie musi się obawiać spowolnienia w tym parametrze gospodarczym.

Dolar podczas dzisiejszej sesji nieco oddaje wczorajsze wzrosty, ale rynek jest już przygotowany na podwyżkę stóp procentowych w grudniu, a prawdopodobieństwo rynkowe takiego zdarzenia urosło z kilkunastu procent na początku tygodnia, do ponad 50% podczas dzisiejszej sesji. To oznacza, że amerykańska waluta posiada bardzo mocne wsparcie od strony fundamentalnej. Osłabienie dolara oznacza, że kurs USDPLN nieco cofnął, ale nadal znajdujemy się w okolicy 3,90. Poza danymi ze Stanów Zjednoczonych warto odnotować jeszcze inflację z Niemiec, która okazała się minimalnie lepsza od oczekiwań zarówno w skali miesięcznej, jak i rocznej. Minimalne odbicie tego parametru nie powinno jednak powstrzymać EBC przed działaniami zapowiedzianymi na grudzień.

Ciekawie zapowiada się również noc polskiego czasu, kiedy odbędzie się posiedzenie Banku Japonii. W związku z brakiem stabilnej poprawy tamtejszej gospodarki, a także słabnącej pozycji Japonii w globalnej wojnie walutowej, rosną szanse na dalsze działania ze strony BoJ.

Skoro dane nie zaskakują pozytywnie, a jen jest dość mocny na tle walut konkurujących z japońskim eksportem, to Bank Japonii może zapowiedzieć kolejne działania. Ewentualne luzowanie ilościowe lub sama zapowiedź takiej możliwości powinny spowodować, że piątkową sesję inwestorzy europejscy zaczną w dobrych nastrojach.

Mateusz Adamkiewicz

Analityk Rynków Finansowych

HFT Brokers Dom Maklerski S.A.

czwartek czwartek środa
15.55 8.55 16.00
EUR/PLN 4,2728 4,2739 4,2874
USD/PLN 3,8972 3,9132 3,8724
EUR/USD 1,0963 1,0922 1,1072
OK0717 1,58 1,56 1,54
PS0420 2,06 1,99 1,99
DS0725 2,69 2,58 2,58

Rezerwa Federalna podjęła w środę decyzję o pozostawieniu bez zmian głównej stopy procentowej. Fed w komunikacie zrezygnował ze wskazania otoczenia międzynarodowego jako potencjalnego zagrożenia dla gospodarki USA oraz ocenił, że rozwija się ona w umiarkowanym tempie, sugerując tym samym, iż rozważa podwyżki stóp procentowych na kolejnym posiedzeniu w grudniu.

Pomimo słabszych od oczekiwań danych z amerykańskiego rynku pracy w sierpniu i wrześniu Fed ocenił, że sytuacja na nim wciąż się poprawia. Jednocześnie jednak Fed przyznał, że w USA spadło tempo w jakim tworzone są nowe miejsca pracy.

"Komunikat Fed sugeruje, że bank centralny zostawia sobie otwartą furtkę do podwyżki w grudniu. Fed pozostawia sobie wszystkie opcje do dyspozycji i jeśli zobaczymy dobre dane w najbliższym czasie podwyżka w grudniu jest możliwa" - ocenił dla Bloomberga Russ Koesterich, główny strateg inwestycyjny BlackRocka.

W reakcji na komunikat Fed silnie zwyżkował dolar. Kurs EUR/USD spadł poniżej poziomu 1,1 po raz pierwszy od sierpnia. Wyraźnie rosły również rentowności amerykańskich obligacji skarbowych.

Z wyliczeń Bloomberga wynika, że notowania kontraktów terminowych na stopę Fed po decyzji wskazują na wzrost prawdopodobieństwa podwyżki na kolejnym posiedzeniu w grudniu. Jest ono wyceniane obecnie na ok. 45 proc. wobec 37 proc. przed posiedzeniem. Rynek terminowy na 54 proc. wycenia prawdopodobieństwo podwyżki w styczniu 2016 r.

Stopy procentowe w USA są na obecnym rekordowo niskim poziomie 0-0,25 proc. od końca 2008 roku, kiedy to Fed obniżył je do blisko zerowego poziomu w odpowiedzi na światowy kryzys finansowy. Po raz ostatni podwyżka stóp procentowych w USA miała miejsce w czerwcu 2006 roku.

Dowiedz się więcej na temat: R. | 2016 | 2016 r.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »