Reklama

Ważą się szanse jastrzębi i gołębi

Dzisiejsza sesja na głównej parze walutowej przebiegała w okolicach poziomu 1,34. Około godziny 11:00 byki próbowały przeprowadzić "atak" i wybić się z niemal dwutygodniowego kanału spadkowego. Niestety próba ta zakończyła się niepowodzeniem i obecnie znajdujemy się na poziomie 1,3431. Na dzisiejsze zawirowania na walutach mają wpływ przede wszystkim politycy (w tym wypadku przedstawiciele G7), których wystąpień w ciągu następnych godzin będziemy mieli aż nadto.

Przemawiać będą między innymi szefowie FED dla poszczególnych dystryktów, a kluczowym wystąpieniem będzie coroczne orędzie o stanie państwa, a wygłosi je prezydent USA Barack Obama. To wydarzenie może mieć wpływ na rynek walutowy.

Złoty słabszy

Złoty pod koniec sesji mocno traci na wartości. Szczególnie podrożało euro, które obecnie jest wyceniane na 4,1872 PLN. Dolar natomiast wyceniany jest na 3,1160 PLN.

Dziś nie mieliśmy istotnych odczytów z rodzimego rynku. Pojawił się jedynie dane dotyczące bilansu płatniczego. Przypomnijmy saldo rachunku bieżącego ( za grudzień) wyniosło -1204 mln EUR (wobec prognozy -875 mln EUR). Odczyt ten był, więc gorszy od prognozy.

Reklama

Jutro może zapaść wyrok w sprawie Jana Winieckiego z RPP, ewentualne wykluczenie profesora Winieckiego, który przejawia bardziej jastrzębie poglądy sprawia, że rośnie szansa na wydłużenie cyklu obniżek lub ich wzmocnienie.

Michał Palenciuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »