Reklama

Ważne dane na koniec tygodnia

Przy braku ważniejszych wydarzeń, wczorajszy dzień przyniósł stabilizacje na rynku walutowym, spadek rentowności obligacji oraz wzrosty na giełdach.

EURUSD obecnie oscyluje wokół 1.14, jednak o tym przy jakich poziomach zakończy się bieżący tydzień zdecydować powinny dzisiejsze dane z USA. Poznamy bowiem produkcję przemysłową za kwiecień (15:15) oraz indeks koniunktury w rejonie Nowego Jorku (14:30) i nastrojów Uniwersytetu Michigan (15:55). Z rodzimej gospodarki natomiast poznamy wstępny odczyt dynamiki PKB za I kw. bieżącego roku (10:00).

We wczorajszym wystąpieniu publicznym w Waszyngtonie, prezes ECB Mario Draghi podtrzymał zobowiązanie banku do skupowania obligacji o wartości 60 mld euro miesięcznie przynajmniej do września 2016 roku. Zdaniem Draghiego luzowanie ECB przynosi nawet bardziej pozytywne efekty niż wcześniej oczekiwano, a niskie rynkowe stopy procentowe nie powodują nierównowag i niestabilności rynków finansowych. Słowa te nie miały większego wpływu na notowania, jednak podtrzymały perspektywę, że ostatni wzrost rentowności obligacji strefy euro oraz umocnienie wspólnej waluty to jedynie korekta.

Reklama

W przeciwieństwie do wczorajszych danych o zasiłkach i inflacji PPI, dzisiejsze odczyty z USA powinny mieć większy wpływ na notowania dolara. Jak na razie dane za II kw. nie wskazują by amerykańska gospodarka, tak jak tego oczekiwano wyraźnie przyspieszała, po słabych trzech pierwszych miesiącach bieżącego roku. Dziś kolejnej wskazówki powinien udzielić nam odczyt produkcji przemysłowej za kwiecień (konsensus: 0.0%, poprzednio -0.6%). Silny dolar (w porównaniu do ubiegłego roku), słaby popyt zewnętrzny oraz spadek zatrudnienia w przemyśle na co wskazał ostatni raport ADP, sugerują, że produkcja przemysłowa pozostała na relatywnie niskim poziomie. Ewentualny odczyt poniżej oczekiwań podtrzymałby obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki oraz prawdopodobnie przełożył na osłabienie amerykańskiego dolara. Gdyby dane zaskoczyły podobnie negatywnie, jak w środę sprzedaż detaliczna, bieżący tydzień prawdopodobnie zakończyłby się w okolicach 1.15 na EURUSD. Na dolara wpływ powinien mieć również indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan. Dore dane z rynku pracy za kwiecień oraz wciąż relatywnie niskie ceny paliw sugerują, że nastroje konsumentów powinny pozostać stosunkowo dobre - konsensus zakłada stabilizacje wartości indeksu na poziomie 95.9 pkt. Środowe dane o sprzedaży detalicznej nakładają jednak ryzyko gorszego odczytu.

Prognoza mBanku odnośnie dynamiki PKB w I kw. jest nieco bardziej optymistyczna niż konsensus i zakłada przyspieszenie wzrostu z 3.1 do 3.5% r/r (konsensus 3.3%). Główny wpływ na to powinna mieć solidna konsumpcja oraz zdecydowany wzrost eksportu netto (co powinny potwierdzić również publikowane o 14:00 dane nt. bilansu płatniczego). Połączenie solidnych danych o PKB z Polski oraz słabych z USA może dziś przełożyć się na umocnienie złotego i spadek USDPLN poniżej ubiegłotygodniowego dołka na 3.5550. Potwierdzenie silnych fundamentów rodzimej gospodarki wraz z kontynuacją widocznego nad ranem spadku rentowności obligacji powinny umocnić złotego również wobec euro. Najbliższe wsparcie na EURPLN to 4.0450.

Szymon Zajkowski, CFA

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »