Reklama

Ważne informacje dla euro i funta

Te dwie europejskie waluty notowały w poniedziałek największe wzrosty wobec dolara w ramach grupy G-10. Powód zmiany wcześniejszego nastawienia? W przypadku euro były to spekulacje agencji Reutersa, która powołując się na "źródła" w banku centralnym podała, że środek ciężkości dyskusji w Radzie Dyrektorów może przesunąć się w stronę dyskusji nt. przyszłej trajektorii stóp procentowych, gdyż z tym, że program QE powinien zakończyć się w tym roku zgadzają się nawet "gołębi" członkowie.

Jeżeli zakupy aktywów miałyby zostać wydłużone poza wrzesień, to decyzja w tej sprawie może zapaść w czerwcu, lub lipcu. Jednocześnie podano, że EBC ma ponoć czuć się komfortowo w kontekście oczekiwań rynków, zakładających pierwszą podwyżkę stóp w II kwartale 2019 r. Niemniej według źródeł na najbliższym posiedzeniu banku w kwietniu nie należy spodziewać się żadnych poważnych decyzji. Tradycyjnie już EBC oficjalnie odmówił komentarza w tej sprawie.

Czy powyższe plotki wnoszą coś nowego do obrazu rynku? Euro było w ubiegłym tygodniu słabsze po tym, jak Mario Draghi starał się ograniczyć oczekiwania rynku związane z podwyżką stóp procentowych - dzisiaj natomiast otrzymaliśmy sygnał, że tak do końca nie jest. Oczywiście inną sprawą jest to, ile podwyżek stóp w strefie euro może być rzeczywiście w 2019 r. (rynek nie wyklucza dwóch), oraz jak szybko stopa depozytowa powróci z obecnych -0,4 proc. w rejon 0,0 proc.

Reklama

Technicznie na kursie EUR/USD mamy próbę powrotu ponad opór 1,2322, ale nie jest ona szczególnie udana. Na poniższym dziennym wykresie warto będzie śledzić zachowanie się oscylatora RSI 9, który może jako pierwszy dać sygnał o tym, że powracamy do trendu wzrostowego na tej parze. Na razie nie jest to jednak preferowany scenariusz, gdyż rynek czeka na sygnały z FED w środę.

W przypadku funta tematem dnia są informacje z frontu negocjacji dotyczących brexitu. Obie strony poinformowały, że udało się osiągnąć porozumienie dotyczące okresu przejściowego - ma trwać do 31 grudnia 2020 r., a także kwestii dotyczących praw obywateli, oraz rozwiązań dla sektora finansowego. Zaznaczono jednak, że temat Irlandii Północnej nadal pozostaje nierozwiązany, a w wielu sprawach jest jeszcze wiele do zrobienia. Podsumowując - dzisiejsze informacje nie zaskakują, tego rynek spodziewał się w ostatnich dniach. Teraz uwaga przesunie się w stronę danych makro (jutro inflacja CPI z Wysp), które mogą podtrzymać (lub też nie) oczekiwania dotyczące podwyżki stóp w maju. Kluczowym wydarzeniem będzie jednak czwartkowe posiedzenie Banku Anglii.

Na wykresie GBP/USD przetestowaliśmy opisywaną rano strefę oporu 1,4065-1,4105. Do dalszych zwyżek potrzeba będzie nowego paliwa. Czy jutrzejsza inflacja zaskoczy pozytywnie? Jeżeli nie, to należy spodziewać się próby powrotu poniżej 1,40.

Marek Rogalski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »