Reklama

Ważny dzień

Choć minutki z listopadowego posiedzenia FOMC potwierdzają, że w grudniu dojdzie do kolejnej podwyżki stóp procentowych, to jednak zgodnie z ostatnimi komentarzami płynącymi z Fed pod większym znakiem zapytania stawiają podwyżki stóp procentowych w 2019 roku. Członkowie Komitetu rozważają bowiem zmianę retoryki w odniesieniu do dalszych podwyżek.

Choć minutki z listopadowego posiedzenia FOMC potwierdzają, że w grudniu dojdzie do kolejnej podwyżki stóp procentowych, to jednak zgodnie z ostatnimi komentarzami płynącymi z Fed pod większym znakiem zapytania stawiają podwyżki stóp procentowych w 2019 roku. Członkowie Komitetu rozważają bowiem zmianę retoryki w odniesieniu do dalszych podwyżek.

O ile ostatnia komunikacja wskazywała, że mają one być stopniowe, to obecnie przedstawiciele FOMC rozważają uzależnienie ich od napływających z gospodarki danych. Jest to wyraźnym złagodzeniem retoryki i w środowisku spowalniającego wzrostu gospodarczego na świecie może w 2019 roku spowodować dłuższy przestój w cyklu, oddziałując w kierunku przeceny USD, szczególnie jeśli pozostałe kraje z grona G10 będą przymierzały się do normalizacji polityki monetarnej. Eurodolar tymczasem w końcówce tygodnia pozostaje poniżej 1.14 i determinowany będzie oczekiwaniami i wynikiem rozmów handlowych Donalda Trumpa oraz chińskiego prezydenta Xi Jinpinga podczas szczytu G20 w Buenos Aires.

Reklama

Wydarzenie to jest dużym elementem niepewności. O ile na początku miesiąca głowy państw wyraziły chęć do zawarcia porozumienia, to już jednak ostanie komentarze nie były tak obiecujące, a amerykański prezydent wciąż wychwala zalety ceł w prowadzeniu polityki gospodarczej. Gdyby po wielu miesiącach impasu strony po dzisiejszym spotkaniu wyraziły gotowość do dalszych rozmów, byłoby to pozytywnie odbierane i wspierało przecenę dolara i wzrosty EURUSD w kierunku 1.15. Jeśli różnica zdań będzie uniemożliwiać osiągnięcie kompromisu, rynek może ponownie osuwać poniżej 1.13.

Wynik dzisiejszych rozmów będzie też miał kluczowe znaczenia dla sentymentu rynkowego i popytu na bardziej ryzykowne aktywa. Sygnały wskazujące na możliwość zawieszenia wojny handlowej powinny wspierać kontynuację odbicia na Wall Street, szczególnie, że Fed łagodzi retorykę. W dalszym ciągu też w bardziej korzystnej pozycji pozostają amerykańskie indeksy - w porównaniu do europejskich - gdyż tym ostatnim ciąży perspektywa nałożenia amerykańskich ceł na sektor motoryzacyjny przez co niemiecki Dax nie może się oddalić od 11000 pkt., a niekorzystny wynik rozmów handlowych może przełożyć się na wykreślenie nowych tegorocznych minimów poniżej tego poziomu.

Nie wydaje się aby analogiczny scenariusz zagrażał amerykańskim indeksom, gdyż inwestorzy na Wall Street upewniają się, że polityka monetarna nie będzie schładzać gospodarki w przyszłym roku. Na rynku ropy naftowej po wczorajszym odbiciu, obserwowane jest cofnięcie w kierunku 51 USD w przypadku baryłki WTI. Choć deklaracje Rosji o przyłączeniu się do planowanego ograniczenia wydobycia w 2019 roku powinny wspierać odbicie cen surowca, to jednak w najbliższych godzinach jego notowania też zależą od wyniku rozmów handlowych.

Rafał Sadoch

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »