Reklama

Władze monetarne w akcji

Po wczorajszej decyzji FOMC o zmianie forward guidance, dziś nad ranem uwagę zogniskował Narodowy Bank Szwajcarii, który nieoczekiwanie zdecydował się wprowadzić ujemne stopy procentowe.

Pierwsze wydarzenie wyraźnie umocniło amerykańskiego dolara, a drugie osłabiło nie tylko franka ale również euro. Tym samym notowania EURUSD od wczoraj zniżkują o ok. 150 pipsów i powoli zbliżają się do minimum na 1.2245. Z kolei kurs EURCHF po wystrzale do 1.2090, w ostatnich minutach powraca w okolice 1.2060. Frank osłabił się również wobec złotego. Kurs EURCHF spadł o 3 grosze do 3.49.

Federalny Komitet Otwartego Rynku zgodnie z oczekiwaniami zmienił kluczowe zdanie w swoim komunikacie. Władze monetarne już nie uważają, że stopy procentowe powinny pozostawać na rekordowo niskim poziomie przez dłuższy okres czasu, teraz są zdanie, że należy pozostać cierpliwym w kwestii rozpoczęcia normalizacji polityki pieniężnej. Tym samym trudno nie odnieść wrażenia, że Fed nie podąża schematem z roku 2004. Wtedy to, w styczniu również zamienione zostało stwierdzenie o utrzymywaniu stóp na niskim (wtedy rekordowo niskich) poziomie przez dłuższy okresie czasu na bycie cierpliwym w rozpoczynaniu ich podnoszenia. Cierpliwość ta trwała pięć miesięcy, bowiem w czerwcu 2004 roku rozpoczął się cykl zacieśnienia polityki pieniężnej. Poprawiająca się sytuacja w amerykańskiej gospodarce wskazuje na to, że i w najbliższych miesiącach możemy doczekać się podobnego scenariusza, zwłaszcza, że szefowa Fed Janet Yellen zapytana ile posiedzeń trwać może ta cierpliwość, odpowiedziała wprost: dwa. Kolejne posiedzenie odbędzie się w styczniu a następne w marcu, dlatego też najwcześniej podwyżek stóp spodziewać możemy się w kwietniu. Uważamy, że w najbliższych miesiącach wraz z napływem kolejnych dobrych danych z amerykańskiej gospodarki rosło będzie prawdopodobieństwo rozpoczęcia normalizacji polityki pieniężnej przez Fed a co za tym idzie dolar będzie zyskiwał na wartości.

Reklama

Dziś nad ranem natomiast uwagę inwestorów nieoczekiwanie zogniskował Narodowy Bank Szwajcarii. Zdecydował się on bowiem wprowadzić ujemne stopy procentowe. Stopa depozytowa obniżona została z 0.0 do -0.25%, z kolei przedział dla 3-miesięcznej stopy Libor rozszerzony został z 0.0 - 0.25% do -0.75 - 0.25%. Tym samym widziane w ostatnich tygodniach, "niebezpieczne" zbliżenie się kursu EURCHF do 1.20 w końcu zmusiło SNB do działania. Jednak prawdopodobne rozpoczęcie luzowania ilościowego przez ECB na początku przyszłego roku może skutecznie ograniczać silniejsze zwyżki kursu EURCHF. Sądzimy, że w kolejnych tygodniach frank może wyraźnie tracić przede wszystkim wobec amerykańskiego dolara.

Dziś z danych makro największą uwagę powinien przykuć odczyt indeksu Ifo (10:00). Jeżeli podobnie jak indeks ZEW wskaże on na pozytywne perspektywy dla niemieckiej gospodarki, osłabienie wspólnej waluty powinno nieco wyhamować. Ponadto dziś poznamy dane o sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii (10:30) oraz liczbę wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w USA (14:30) i indeks Fed z Filadelfii (16:00).

Szymon Zajkowski

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »