Reklama

Wotum nieufności dla Węgier

Obniżka ratingu Węgier przypomina, że brak reform obniżających deficyt strukturalny w Polsce może przynieść podobną decyzję dla Polski.

Agencja Moody's obniżyła rating Węgier (długoterminowy dla zobowiązań w walucie obcej) aż o dwa stopnie, do poziomu Baa3 z Baa1, co więcej utrzymano negatywną perspektywę ratingu. Obecnie znajduje się on na ostatnim poziomie przed spadkiem do poziomu długu śmieciowego. Moody's dorównał więc do ratingu S&P, który już wcześniej obniżył swoją ocenę do tego poziomu.

Agencja ratingowa uzasadniła swoją decyzję faktem, że obecne reformy mają krótkoterminowy charakter podczas gdy brak rozwiązań zmniejszających długoterminową nierównowagę finansów publicznych (tamtejszy rząd koncentruje się na stronie dochodowej i rozwiązaniach typu podatek bankowy albo nacjonalizacja węgierskiego odpowiednika OFE).

Reklama

Węgierski rząd pracuje nad pakietem reform który ma być ogłoszony w marcu, ale nie znamy jego szczegółów, w przypadku gdy nie zaadresuje problemów o których mówi Moody's możliwa jest kolejna obniżka ratingu.

Ocena wiarygodności kredytowej Polski

Obecna ocena Polski znajduje się obecnie na poziomie A2, tj. 4 stopnie wyżej niż dla Węgier. Decyzja Moody's i jej uzasadnienie jest jednak przypomnieniem, że obecny stabilny rating Polski jest "zawieszony" na założeniu, że wysoki deficyt strukturalny będzie obniżony dzięki reformom po wyborach.

Brak reform obniżających deficyt strukturalny może przynieść podobną decyzje dla polskiego długu, ale gdyby rynki finansowe utraciły zaufanie do polskiego rządu i rozpoczęła się podnosząca koszty obsługi długu wyprzedaż obligacji to agencje ratingowe mogłyby podjąć niekorzystne decyzje jeszcze przed wyborami (chociaż nie jest to nasz podstawowy scenariusz). Wiele więc zależy od posunięć rządu w najbliższym czasie.

Dzisiaj odbędzie się głosowanie nad budżetem w Irlandii. Rząd posiada jedynie dwa głosy przewagi w parlamencie i są to głosy kandydatów niezależnych. Ostatnie wypowiedzi wskazują jednak, że poprą oni budżet. W przypadku ewentualnego niepowodzenia należy spodziewać się głosowania "do skutku". Przegłosowanie budżetu w Irlandii jest warunkiem do otrzymania pomocy finansowej z UE i MFW. Taka decyzja będzie neutralna do pozytywnej dla euro, istotniejsze rozwiązania oszczędnościowe będą głosowane w przyszłym roku co nieco zmniejsza wagę dzisiejszego wydarzenia.

Obniżka ratingu Węgier oraz spadek euro/dolar spowodowały wczoraj osłabienie złotego do poziomu 4,0250, dzisiaj rynek otworzył się na poziomie 4,0100 ale od rana złoty zachowuje się gorzej niż euro. Krótkoterminowo przełamanie poziomu 4,0250/4,030 (na którym korekta zatrzymała się wczoraj) otworzyłoby drogę do 4,0800, ale nie widzimy podstaw do tego w obecnych warunkach. W najbliższym czasie należy się spodziewać wahań złotego w trendzie bocznym, wciąż ważnym ograniczeniem dla spadków jest możliwa sprzedaż euro z rezerw MinFin.

Zespół analiz makroekonomicznych ING BSK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »