Reklama

Wspólny front banków Niemiec i Francji pomaga euro

Zgoda niemieckich banków na (ewentualne) umożliwienie Grekom późniejszych spłat długów dodała sił giełdowym bykom. Wzrosty indeksów w Azji i Ameryce przekroczyły 1%. Trzeci dzień z rzędu rośnie też eurodolar. Czy można tu jednak mówić o trwałej tendencji?

Zgoda niemieckich banków na (ewentualne) umożliwienie Grekom późniejszych spłat długów dodała sił giełdowym bykom. Wzrosty indeksów w Azji i Ameryce przekroczyły 1%. Trzeci dzień z rzędu rośnie też eurodolar. Czy można tu jednak mówić o trwałej tendencji?

W poniedziałek Nicolas Sarkozy poinformował o porozumieniu z francuskimi bankami. Zakłada ono zakup nowych, 30-letnich obligacji Grecji za minimum 70% środków otrzymanych z dotychczasowych inwestycji w grecki dług. Tą propozycję wsparły wczoraj niemieckie banki, co poprawiło nastroje wśród inwestorów. Zgoda instytucji finansowych dwóch największych gospodarek Europy to z pewnością pozytywny sygnał, tym bardziej, że to właśnie francuskie banki miały największą ekspozycję na dług Hellady. Podobnie musieli myśleć inwestorzy na rynku walutowym Forex, zajmując długie pozycje na EURUSD.

Reklama

Euro wsparł wczoraj również prezes Europejskiego Banku Centralnego. Jean-Claude Trichet zasugerował, że dotychczasowy rozwój wydarzeń wokół Grecji nie zmienia nastawienia EBC co do podwyżek stóp. Potwierdza to również sam rynek, który prawdopodobieństwo wzrostu kosztu pieniądza w strefie euro ocenia na 98%.

W konsekwencji, rósł wczoraj eurodolar, który także dzisiaj kontynuuje passę wzrostową. Inwestorom nie przeszkadza wzrost rentowności (wyprzedaż) obligacji amerykańskich. Dochodowość 2-letnich papierów dłużnych USA wzrosła wczoraj o niemal połowę, osiągając 0,48% w porównaniu z 0,33% w poniedziałek. Analiza techniczna pokazuje możliwy powrót głównej pary rynku Forex do trendu wzrostowego.

Potwierdzone zostało wsparcie w okolicach 1,41. W tym rejonie przebiega poziom wynikający z analizy zasięgów fal - 61,8% długości poprzedniej fali spadkowej. Obecnie kurs EURUSD zmaga się z oporem stawianym przez dwie przesunięte średnie kroczące - 40- i 20-okresową (niebieska i czerwona linia na wykresie). Ich przebicie (wcześniej to samo stało się z żółtą linią średniej z 10 okresów) będzie sygnałem do dalszych wzrostów.

Wskaźnik RSi w ujęciu dziennym jest dopiero w połowie drogi do poziomów wykupienia, które mogłyby sugerować spadki. Na razie jest więc sporo miejsca do dalszych wzrostów. Inwestorzy z ostatecznymi rozstrzygnięciami co do kierunku dalszego ruchu kursu EURUSD powinni wstrzymać się do najbliższych głosowań w ateńskim parlamencie.

Dziś i jutro Greccy politycy będą głosować w sprawie programu oszczędnościowego. Dziś głosowaniu poddane będzie samo wprowadzenie cięć, a jutro - konkretne posunięcia budżetowe, umożliwiające oszczędności. Poznamy też szwajcarski indeks KOF, odzwierciedlający oczekiwane wyniki tamtejszej gospodarki w ciągu najbliższych 6 miesięcy. Konsensus rynku wynosi 2,2 - wynik już o 11:30.

O 16:00 opublikowany będzie wskaźnik pending home sales - indeks podpisanych umów kupna domów w USA. Lepsze dane mogą być sygnałem stopniowego odradzania się koniunktury w sektorze nieruchomości amerykańskich. Prognozowany jest wzrost w maju o 3,9% m/m.

Bartosz Boniecki

Główny Ekonomista Alchemii Inwestowania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »