Reklama

Wtorkowy poranek z euro i dolarem

Atmosfera na rynkach giełdowych jest w pewnym sensie popsuta, a to z powodu wzrostu napięcia na linii USA - Chiny (prezydent Trump zapowiedział, że w piątek zacznie obowiązywać, w miejsce 10-procentowej, 25-procentowa stawka celna na importowane z Chin towary o wartości 200 mld USD).

Eurodolar idzie jednak, jak się zdaje, swoim torem. Aktualnie mamy 1,12. Wczorajsze, poniedziałkowe minima to 1,1180, maksima rozegrano na 1,1210, zatem rozstęp nie był duży.

Wczoraj nieco lepiej od prognoz wypadły PMI dla usług w Niemczech i Eurolandzie, w miarę niezła była sprzedaż detaliczna Eurolandu i dobrze zapisał się wskaźnik Sentix (5,3 pkt przy prognozie 1,4 pkt). To pozwala utrzymywać euro relatywnie wysoko (skoro np. 3 maja w dołku było 1,1135, a pod koniec kwietnia kreślono 1,1110-20).

Dziś o 8:00 mamy dane z Niemiec o zamówieniach w przemyśle, o 8:45 bilans handlowy Francji, o 9:30 produkcję przemysłową Szwecji i indeks nieruchomościowy Halifax z Wielkiej Brytanii, o 11:00 prognozy gospodarcze Komisji Europejskiej, o 16:00 kanadyjski indeks Ivey PMI. O 13:00 wypowie się Robert Kaplan z Fed, o 17:35 Randal Quarles.

Reklama

Nie ma dziś i nie było wczoraj danych z Polski. USD/PLN krążył wczoraj w zakresie 3,8220 - 3,8315, teraz mamy 3,8240. Zakres zmian był więc skromny. Na parze euro-złoty jest podobnie, teraz mamy 4,2845. Ogólna konsolidacja trwa już od lata 2018 i ma zakres 4,2460 - 4,3470.

Tomasz Witczak

FMC Management

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »