Reklama

Wybory, wyniki i dane

W trzecim kwartale wzrost w chińskiej gospodarce spowolnił do 7,4 proc. Na rynku jednak panuje przekonanie, iż najgorsze jest już za nami i wzrost zacznie przyspieszać.

Najgorsze wydaje się też być za amerykańskim rynkiem nieruchomości, który zaczął wyraźnie przyspieszać. Wyniki amerykańskich spółek są mieszane, ale wobec lepszych danych makro to zbyt mało by popsuć rynkowe nastroje. W Polsce poznaliśmy dane o produkcji przemysłowej, które potwierdziły spowolnienie gospodarcze w naszym kraju. Dziś rozpoczyna się szczyt UE, zaś w USA opublikowany będzie indeks Fed z Filadelfii i oczywiście kolejne ważne raporty kwartalne.

Rajoy wygrywa w Galicji, pomoc bliżej?

Reklama

Wczoraj w Galicji i Kraju Basków odbyły się wybory do lokalnych parlamentów. Szczególnie ten pierwszy region, z którego wywodzi się premier, uważany był za szczególnie istotny. Cześć sondaży pokazywała, iż Partia Pracy może tam nawet stracić władzę, jednak ostatecznie powiększyła ona bezwzględną większość. To zaś może być traktowane przez premiera jako wotum zaufania i dać mu więcej pewności, aby poprosić o pomoc. W Kraju Basków zwyciężyły partie nacjonalistyczne, co jednak było oczekiwane. Ma to jednak o tyle negatywne konsekwencje, iż może mieć wpływ na listopadowe wyniki wyborów w Katalonii, gdzie widoczne są podobne tendencje.

Rynki będą teraz wyczekiwać na sygnał ze strony hiszpańskiego premiera i to, czy już w tym tygodniu zdecyduje się on prosić o pomoc może być kluczowe dla nastrojów rynkowych. Te w piątek poza słabymi wynikami w USA popsuła kanclerz Merkel, dając jednoznacznie do zrozumienia, iż mimo tworzenia unii bankowej nie ma mowy o tym, aby ESM bezpośrednio dokapitalizował hiszpański sektor bankowy.

Spółki straszą, mini-czarny piątek w USA

Pierwszy pełny tydzień sezonu wyników okazał się rozczarowaniem. Nie widać tego tak bardzo w sumarycznych wynikach, gdyż dzięki sprzyjającym warunkom rynkowym i akomodacyjnej polityce Fed spółki z branży finansowej zaprezentowały się korzystnie. Jednak już poza tą branżą jest zdecydowanie gorzej. Przede wszystkim rozczarowuje sektor technologiczny. Już raporty Intela i IBM nie były najlepsze, ale prawdziwym rozczarowaniem okazał się raport Google, który na dodatek wyciekł w trakcie sesji. Poza branżą technologiczną też nie jest różowo - takie spółki jak McDonald's, które wcześniej systematycznie poprawiały wyniki, teraz przestają nadążać za oczekiwaniami na Wall Street.

W tym tygodniu raporty podadzą m.in. Caterpillar (dziś przed sesją), Texas Instruments i Yahoo (dziś po sesji), 3M, Facebook, Xerox (jutro), AT&T, Boeing, Lockheed Martin (środa), Apple, P&G, ConocoPhillips (czwartek) i Merck (piątek). Jednak niewątpliwie najważniejsze będą wyniki Apple. Spółka w tym roku była lokomotywą wzrostów na Wall Street, jednak jej notowania od wypuszczenia na rynek iPhona5 spadają. Jeśli Apple dołączy do gigantów technologicznych, które rozczarowały inwestorów, może to przesądzić o korekcie.

Indeksy PMI kluczowe dla oceny koniunktury poza USA

Dobre dane z USA to główny czynnik, dzięki któremu rynki uniknęły dotąd głębszej korekty. Jednak jeśli dane mają rzeczywiście ocalić byki, poprawa nie może być jedynie udziałem USA. Przede wszystkim symptomy poprawy wypatrywane będą w Chinach. Mile widziana byłaby również poprawa koniunktury w strefie euro. Wskaźniki PMI z obydwu tych regionów będą opublikowane w środę. Ponadto czekają na nas publikacje wstępnych szacunków PKB w USA (piątek) oraz Wielkiej Brytanii (czwartek) oraz publikacja indeksu KOF w Szwajcarii (piątek). Brytyjskie dane będą o tyle specyficzne, że oczekiwany spory wzrost PKB (0,6 proc. q/q) to w dużej mierze efekt igrzysk olimpijskich. Dane z USA niewątpliwie przyciągną dużą uwagę rynku, szczególnie po tym, jak figura za drugi kwartał została zrewidowana w dół do zaledwie 1,3 proc. (ok. 0,3 proc. q/q). Tym razem dane powinny być ważniejsze niż posiedzenie Fed (środa) - wobec symptomów przyspieszenia wzrostu w USA członkom Komitetu nie pozostaje nic innego jak obserwować rozwój sytuacji.

W Polsce opublikowane będą dane o sprzedaży detalicznej. Nasza prognoza to 6,0 proc. w skali roku, powyżej oczekiwań rynku na poziomie 5 proc. Słabe dane mogłyby wzmóc widoczne w ubiegłym tygodniu obawy inwestorów względem złotego.

Na wykresach:

S&P500 (kontrakt), D1 - amerykański rynek akcji po raz kolejny udowadnia, iż lubi złożone formacje w okolicach szczytów; podwójny szczyt byłby zbyt prosty, więc mamy potrójny - na razie skutecznie broniony przez kupujących; byki jednak nie mogą popaść w samozadowolenie - upływ czasu sprawia, iż każde cofnięcie przesuwa cenę coraz bardziej poza kanał wzrostowy, a to może skończyć się wreszcie większym atakiem ze strony podaży; po obronie wsparć podczas sesji w Azji początek tygodnia powinien jednak należeć do byków.

EURUSD, D1 - pomimo fatalnego piątku na Wall Street notowania EURUSD nie spadły istotnie; dlatego też cały czas jest tu możliwa kontynuacja wzrostów na fali piątej; co więcej na wykresie dziennym widać zarys formacji podwójnego dna (z minimami fali czwartej), co mogłoby oznaczać spory potencjał dla 5-tki; konieczne jest jednak potwierdzenie w postaci pokonania szczytu fali 3, tj. 1,3170.

McDonald's (kontrakt), D1 - słabe wyniki spółki McDonald's (MCD.US na platformach XTB) doskonale wpisały się w sytuację na wykresie; w przeciwieństwie do szerokiego rynku spółka w tym roku głównie traci, a wakacyjne wzrosty były dla niej jedynie okazją do lekko wzrostowej konsolidacji; regularność tej konsolidacji w połączeniu z niewielką skalą wzrostów sugeruje, iż mamy tu do czynienia z formacją flagi, która mogłaby zawierać falę "b" w korekcie "abc"; zatem po pokonaniu dolnego ograniczenia formacji, powinniśmy widzieć spadkową falę "c"; jest z czego spadać - notowania spółki w okresie 2009 - 2011 rosły niemal bez przerwy.

Przemysław Kwiecień

główny ekonomista

Dowiedz się więcej na temat: deta | danie | waluty | Dana

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »