Reklama

Wygórowane oczekiwania przed decyzją FOMC

Jak na razie bieżący tydzień upływa pod znakiem korekty siły amerykańskiego dolara oraz wzrostu wartości wspólnej waluty.

Kurs EURUSD wczoraj wzrósł do 1.1420, czyli już o ok. 3 figury od poniedziałkowego dołka. W te tendencje wpisują się również ruchy na złotym, który wczoraj znów stracił wobec euro, a zyskał do dolara oraz franka. Kurs EURPLN w ciągu dnia rósł nawet do 4.24, USDPLN spadł do 3.71, a CHFPLN nawet do 4.06 (ostatecznie dzień zakończył jednak na 4.12). Decydujący wpływ na notowania złotego miały tendencje na rynkach globalnych, gdyż dane o sprzedaży detalicznej, stopie bezrobocie i wzroście gospodarczym wypadły w zasadzie zgodnie z oczekiwaniami. W kolejnych dnach złoty ma szansę odrobić straty wobec euro oraz dalej zyskiwać w stosunku do franka. O losach kursu USDPLN w dużej mierze zdecydować powinno dzisiejsze posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) - decyzja ws. stóp i publikacja komunikatu o godzinie 20:00 (nie ma zaplanowanej konferencji prasowej).

Reklama

W trakcie sesji azjatyckiej sporym zaskoczeniem okazał się silniejszy od oczekiwań wzrost inflacji bazowej w IV kwartale w Australii (z 0.3 do 0.7% kw/kw, konsensus 0.5%). Dane te zmniejszyły prawdopodobieństwo obniżki stóp ze strony RBA, a co za tym idzie przełożyły się na umocnienie dolara australijskiego. Dziś Australijczyk jest najsilniejszą walutą w gronie G-10 i zyskuje prawie 1% wobec amerykańskiego dolara.

Po ostatnich decyzjach Banku Szwajcarii o rezygnacji z obrony kursu franka oraz obniżce stóp procentowych, ECB o rozpoczęciu skupu aktywów, Banku Kanady o obniżce stóp oraz po gołębim zwrocie w polityce Banku Anglii (dwóch członków przestało głosować za podwyżką stóp), na rynku rozpoczęły się spekulacje, że i FOMC złagodzi nieco ton wypowiedzi i zasygnalizuje możliwość odsunięcia w czasie decyzji o podwyżce stóp. Takiej decyzji sprzyjać ma utrzymująca się inflacja poniżej celu, niskie tempo wzrostu płac oraz niekorzystny dla gospodarki, wciąż umacniający się dolar. Mało prawdopodobne wydaje się jednak, że FOMC faktycznie zdecyduje się na większe zmiany w komunikacie. Nie po to bowiem na ostatnim posiedzeniu został zmieniony komunikat na bardziej jastrzębi, by teraz znów dokonywać zmiany w druga stronę, zwłaszcza, że w amerykańskiej gospodarce wcale nie zaszły wielkie zmiany. Ponadto na ostatniej konferencji prasowej prezes Fed Janet Yellen powiedziała, że kluczowe słowo "cierpliwość" w kwestii normalizacji polityki pieniężnej oznacza, że zmian w polityce nie należy spodziewać się przez dwa kolejne posiedzenia. Tym samym po ostatnim wzroście oczekiwań na złagodzenie stanowiska FOMC, dziś utrzymuje się duże prawdopodobieństwo rozczarowania, a co za tym idzie ponownego umocnienia dolara w reakcji na treść komunikatu. W tej sytuacji kurs EURUSD powinien podążyć w kierunku 1.12, a USDPLN 3.76. Ewentualne zaniepokojenie niską inflacją, dynamiką płac i siłą dolara, pojawić może się dopiero w protokole z dzisiejszego posiedzenia (publikacja 18 lutego).

Dziś również czeka nas decyzja Banku Rezerw Nowej Zelandii ws. stóp procentowych (21:00). Podobnie jak w przypadku Fed nie ma zaplanowanej konferencji prasowej, jednak inaczej niż w tamtym przypadku spodziewać możemy się złagodzenia tonu komunikatu. Z powodu znacznego spadku inflacji przez ostatnie pół roku - z 1.6 do 0.8%, czyli poniżej dolnego ograniczenia docelowego pasma wahań (1 - 3%), RBNZ prawdopodobnie zmieni swoje stanowisko z jastrzębiego na neutralne, co powinno skutkować osłabieniem dolara nowozelandzkiego. Zmianie stanowiska sprzyja również fakt, spowolnienia koniunktury w Chinach i znacznego spadku popytu z tego kraju na główne produkty eksportowe Nowej Zelandii.

Szymon Zajkowski

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »