Reklama

Wyhamowanie spadków na złotym. Pomogło stanowisko RPP

Czwartkowy poranny handel przynosi nieznaczne umocnienie złotego, który notowany jest następująco: 4,1537 PLN za euro, 3,1515 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,4455 PLN względem franka szwajcarskiego i 4,9688 PLN w zestawieniu z funtem brytyjskim. Rentowność polskiego długu na rynku wtórnym zachowują się stabilnie, gdzie można zaobserwować lekki wzrost cen instrumentów o krótszym terminie zapadalności (2yr - 4,639 proc., 5yr - 4,919%).

Złoty początkowo odniósł się wczoraj względnie neutralnie do decyzji RPP o pozostawieniu stóp procentowych na poziomie 4,5 proc. Jednak już konferencja po posiedzeniu miała pewien wpływ na notowania. Od godziny 16:45, a więc po wystąpieniu prezesa NBP, Marka Belki, złoty umocnił się o 2 gr względem wspólnej waluty.

Sama treść komunikatu po posiedzeniu oraz stanowisk przyjętych na konferencji wpisuje się w zarysowany przez nas wcześniej scenariusz, gdzie można było dostrzec lekkie złagodzenie jastrzębiego tonu stanowisk z dalszym podkreślaniem, iż podwyżki stóp są obecnie bardziej prawdopodobne niż ich obniżki. Ruch aprecjacyjny na złotym po godzinie 16:45 był również spowodowany aktualnym obrazem technicznym na wykresach oraz skokowym umocnieniem się eurodolara.

Reklama

Poza wydarzeniami lokalnymi złotemu pomogło lekkie polepszenie się globalnych nastrojów - inwestorzy wyczekują dzisiejszej informacji o poziomie partycypacji wierzycieli prywatnych w restrukturyzacji greckiego zadłużenia. Wczorajsze doniesienia mówią, iż 41 proc. (źródło PAP) obligatariuszy posiadających instrumenty dłużne zgodziła się już wstępnie na propozycje - to jednak ciągle zbyt mało ponieważ realnym poziomem zakładającym względnie poprawne przeprowadzenie operacji jest 75 proc. (formalnie 90 proc., jednak międzynarodowe instytucje zakładają, iż powyżej 75 proc. utworzone zostanie pole do negocjacji w tym zakresie). Sprawę restrukturyzacji komplikuje fakt, iż część instrumentów wyemitowanych została na warunkach/standaryzacji greckiej, część brytyjskiej oraz szwajcarskiej, co utrudnia potencjalny proces z uwagi na różne uwarunkowania podstawy prawnej instrumentów.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest znaczących publikacji makroekonomicznych z rynku polskiego. Jedynym wydarzeniem mogącym zainteresować kapitał zagraniczny jest jedynie aukcja obligacji o wartości 1,5 - 3,0 mld PLN, których termin wykupu przypada na październik 2016r. Sam przetarg najprawdopodobniej zostanie domknięty bez problemów z uwagi na znaczący popyt na polskie instrumenty dłużne w ostatnich okresie.

Inwestorzy na rynku złotego będą również śledzić publikację wskaźników fundamentalnych z rynków globalnych, a tam poznamy dzisiaj pakiet znaczących odczytów: o godz. 12:00 dynamikę produkcji przemysłowej w Niemczech, a następnie o godz. 13:00 decyzję ws. stóp procentowych w Wlk. Brytanii (stopa pozostanie najprawdopodobniej na poziomie 0,5 proc., jednak kluczowym jest stanowisko poszczególnych członków MPC w zakresie dalszego zwiększenia UK-QE) oraz kluczową informacje dnia o godz. 13:45 w postaci decyzji EBC w zakresie stóp procentowych (szeroki konsensus rynkowy zakłada utrzymanie stopy na poziomie 1,00 proc.), jednak inwestorzy czekają przede wszystkim na konferencje prasową Mario Draghiego po posiedzeniu o godzinie 14:30, gdzie doszukiwać się będą przesłanek potencjalnej kolejnej transzy LTRO w przyszłości - Prezes EBC zanegował ostatnio taką możliwość, jednak część obserwatorów zakłada, iż przyszłe wydarzenia uwarunkują taki scenariusz jako realny.

Z technicznego punktu widzenia ważne poziomy na parach ze złotym zostały wstępnie obronione, jednak kursy nie oddaliły się znacząco co stwarza dalsze zagrożenie przekroczenia potencjalnych oporów. Koszyk BOSSA PLN sugerowałby, iż możliwe jest jeszcze ok. 2-3 gr umocnienie złotego, jednak należy rozpatrywać taki ruch w ścisłej relacji do eurodolara, a tam po wczorajszym lekkim odreagowaniu "temat pozostaje otwarty" najprawdopodobniej, aż do dzisiejszej konferencji Mario Draghiego o godzinie 14:30, która będzie impulsem mogącym wesprzeć popyt w trakcie kolejnych sesji.

EUR/PLN: Notowania znajdują się blisko niezwykle ważnego poziomu 4,18 PLN, wczorajsze spadki na parze nie oddaliły nas od tego zakresu, stwarzając zagrożenie jego przekroczenia. Aktualnie kurs oscyluje blisko 4,15 PLN, opierając się na poziomie 261,8 proc. projekcji fibo. Najbardziej realnym scenariuszem, aż do popołudniowych wydarzeń wydaje się być oscylowanie w zakresie 4,15 - 4,18 PLN w oczekiwaniu na impulsy z rynku eurodolara.

USD/PLN: Pomimo wczorajszego naruszenia średniej 200-sesyjnej (kolor fioletowy na wykresie) podaż zdołała skutecznie wybronić ten zakres. Same spadki zatrzymały się jednak już na najbliższym wsparciu na poziomie 3,15 PLN.

CHF/PLN: Zgodnie z ostatnimi prognozami notowania weszły w rejon historycznej konsolidacji z zakresu 3,43 - 3,47 PLN, przy czym górne ograniczenie nie zostało jeszcze przetestowane jak to ma miało miejsce na pozostałych crossach.

Konrad Ryczko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »