Reklama

Wypowiedzi przedstawicieli Fed pomogły walutom CEE

Piątkowy, poranny handel na rynku złotego przynosi stabilizację kwotowań polskiej waluty w rejonie wczorajszych, sesyjnych maksimów. Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,3191 zł za euro, 3,3082 zł względem dolara oraz 3,5026 zł wobec franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu wyraźnie spadły zamykając się na poziomie 4,241 proc. w przypadku obligacji 10-letnich.

Ostatnie kilkanaście godzin handlu na rynku złotego i polskiego długu przynosi stabilizację ze wskazaniem na ewentualne dalsze umocnienie. Powodów poprawy nastrojów tradycyjnie należy szukać zza oceanem, gdzie kolejne wypowiedzi przedstawicieli Fed (m.in. Powell, Lockhart czy Dudley) wskazują, iż wrześniowe ograniczenie QE nie jest tak oczywiste jak wcześniej zakładano. Częścią wspólną stanowisk ww. decydentów jest zaznaczenie, że utrzymanie programu stymulacyjnego zależeć będzie od danych gospodarczych, a nie dokładnie określonej daty. Rynek odbiera takie doniesienia pozytywnie z uwagi na nie najlepszą sytuację na amerykańskim rynku pracy. W reakcji na ww. czynniki eurodolar zanotował korektę wzrostową pomagając również kwotowaniom walut CEE oraz emerging markets, jednak trudno mówić o otwieraniu nowych dużych pozycji zakładających umocnienie złotego. W przypadku polskiego długu obserwowaliśmy wzrost wyceny za sprawą analogicznego ruchu na długu europejskim. Dodatkowo warto pamięta, iż część inwestorów będzie chciała zagrać (aczkolwiek głównie na 2-5YT) pod prawdopodobne obcięcie stopy o 25 pb. w przyszłym tygodniu, które stanowić będzie ostatni "akord" w aktualnym cyklu obniżek.

Reklama

W trakcie dzisiejszej sesji poznamy dane dot. bilansu płatniczego w I kw. oraz oczekiwania inflacyjne osób prywatnych w czerwcu. Dane te pozostaną najprawdopodobniej bez reakcji na rynku złotego, gdzie inwestorzy śledzą obecnie przede wszystkim nastroje na szerokim rynku.

Z rynkowego punktu widzenia końcówka tygodnia przynosi ograniczenie presji podażowej na złotego za sprawą poprawy nastrojów na szerokim rynku. Notowania eurodolara wchodzą w korektę wzrostową, a kluczowe światowe parkiety odrabiają wcześniejsze spadki. Niemniej pamiętać należy, iż w przypadku aktywów emerging markets nie oznacza to automatycznego umocnienia z uwagi na fakt, iż kapitał instytucjonalny w dalszym ciągu zdaje sobie sprawę z przyszłego ograniczenia programu QE. Z technicznego punktu widzenia w dalszym ciągu barierą dla umocnienia złotego pozostają okolice 4,28-4,30 EUR/PLN.

Konrad Ryczko

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: wypowiedzi | Fed | waluty | PLN

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »