Reklama

Wyprzedaż polskich i niemieckich skarbówek

W czwartek przed południem kontynuowana była silna wyprzedaż niemieckich i amerykańskich papierów skarbowych. W efekcie w godzinach porannych rentowności DE10Y skoczyły z 0,65% do 0,75%, zaś podążający za nią US10Y przesunął się z 2,24% do 2,28%, nie zważając na gorsze niż prognozowane dane o zamówieniach w niemieckim sektorze przemysłowym.

Nerwowość na rynku w oczekiwaniu na raport NFP.

Reklama

W czwartek, na dzień przed publikacją rządowych danych z rynku pracy sytuacja na rynkach eurodolara i eurozłotego praktycznie niewiele zmieniała się. Podczas handlu w Europie wspólna waluta nadal notowała coraz wyższe poziomy wobec dolara, zaś złoty kontynuował rozpoczęty we wtorek z rana trend spadkowy, prowadząc do przełamania oporu na 4,08 na EURPLN w godzinach przedpołudniowych wczorajszej sesji. Jeszcze w poniedziałek para atakowała wsparcie na 4,00. Dzięki utrzymującej się słabości dolara złoty względem waluty amerykańskiej stał się w ostatnich dniach najsilniejszy od przełomu 2014/2015.

Para USDPLN przetestowała wsparcie na 3,55.

"Zielony" pozostaje pod presją głównie z powodu publikowanych słabych danych dot. gospodarki amerykańskiej, w tym z rynku pracy, ale nie tylko. Po środowym słabym ADP (dot. nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym), wczoraj rozczarował raport Challengera o planowanej liczbie zwolnień w USA, w podziale na gałęzie przemysłu oraz regiony, z pominięciem wypowiedzeń umów przez pracowników oraz przejść na emerytury. Informacja o planowanym zwolnieniu ponad 60 tys. pracowników nie napawała optymizmem. Nieco pozytywniej wyglądał już raport tygodniowy z rynku pracy. Wg. raportu initial jobless claims zamiast oczekiwanych 280 tys. nowych podań o zasiłek zarejestrowano o 15 tys. mniej. Dane pozwoliły dolarowi odreagować wcześniejsze osłabienia, kurs EURUSD spadł w okolice 1,12 dziś rano.

Przed publikacją piątkowego raportu non-farm payrolls nastroje wobec dolara wciąż jednak nie są najlepsze. Inwestorzy obawiają się jednocześnie, że uwzględniając słaby raport nt. wyników handlu zagranicznego za ostatni miesiąc najprawdopodobniej w 1q15 gospodarka USA doświadczyła niewielkiej recesji (spadek dynamiki Produktu Krajowego Brutto o 0,4%), a nie symbolicznego (0,2%) wzrostu jak wskazywał wstępny odczyt PKB. Słabe wyniki gospodarcze w USA to główna przeszkoda do rozpoczęcia przez Fed normalizacji polityki monetarnej. Za podwyżką stóp na pewno nie będzie głosował szef chicagowskiego oddziału Fed. W ocenie Ch. Evans'a mając na uwadze niepokojąco niską inflacją i ciągle zbyt wysoką stopę bezrobocia, Rezerwa Federalne powinna utrzymać dotychczasowy poziom stóp procentowych przynajmniej do początku przyszłego roku "(...) dopóki nie upewnimy się, że w gospodarce wszystko działa tak jak tego chcielibyśmy".

Euro nadal więc korzysta ze słabości dolara. Wspólnej walucie nie zaszkodziła bowiem nawet kolejna słaba publikacja dot. gospodarki europejskiej. Tak jak środowe kiepskie dane o sprzedaży detalicznej w strefie euro, również wczorajsze rozczarowujące informacje o zamówinach w przemyśle Niemiec (w marcu wzrost o 0,9% m/m wobec oczekiwanych 1,5% m/m) i we Francji (w marcu spadek o 0,3% wobec oczekiwanych +0,1% m/m) jedynie chwilowo zaważyły na notowaniach eurodolara.

Raport NFP poznamy o godz. 14:30 (prognoza 224 tys. utworzonych nowych miejsc pracy w sektorze poza rolnictwem). Rozczarowanie oznaczać będzie powrót euro do 1,14 USD, dane lepsze nasilą rozpoczętą wczoraj przecenę euro. Pierwsze silne wsparcie to okolice 1,118 USD potem 1,112 USD i 1,105-1,10 USD.

Joanna Bachert

Gwałtowna wyprzedaż polskich i niemieckich skarbówek

W czwartek przed południem kontynuowana była silna wyprzedaż niemieckich i amerykańskich papierów skarbowych. W efekcie w godzinach porannych rentowności DE10Y skoczyły z 0,65% do 0,75%, zaś podążający za nią US10Y przesunął się z 2,24% do 2,28%, nie zważając na gorsze niż prognozowane dane o zamówieniach w niemieckim sektorze przemysłowym. Jednak już koło południa inwestorzy zaczęli kupować obligacje, w przypadku DE10Y korygując cały ruch z godzin porannych, zaś w przypadku US10Y sprowadzając rentowności poniżej poziomów z otwarcia. W rezultacie na zamknięciu krzywa niemiecka w segmencie 5Y-10Y wróciła do poziomów z środy, zaś amerykańska znalazła się o 2-3 pb. poniżej. Inwestorzy zignorowali, opublikowane po południu, tygodniowe dane z rynku pracy w USA, które pokazały dalszy istotny spadek liczby osób korzystających ze świadczeń dla bezrobotnych, lokując liczbę występujących o zasiłek na poziomach najniższych od 15 lat.

Wyceny krajowych skarbówek podążały w czwartek za rynkiem niemieckim. Przed południem widzieliśmy masową przecenę papierów dłużnych, zaś po południu korektę tego ruchu. W efekcie koło południa rentowności papierów PL10Y osiągnęły nowy rekord na poziomie 3,0%. Po południu, podążając za rynkami bazowymi, dochodowości papierów 10Y spadły do 2,80%. W skali dnia krajowa krzywa przesunęła się o 10-15 pb. w dół na całej długości. Korekty na krzywej długu pociągnęły za sobą także krzywą FRA, której długi koniec zamknął dzień 12-16 pb. poniżej poziomów ze środy, tym samym sprowadzają oczekiwany na początku 2017 roku poziom stóp NBP do 2,0%.

W reakcji na poranną wyprzedaż MF anulowało zapowiadaną aukcję obligacji, sugerując jednocześnie, że może wycofać się z kolejnej zapowiedzianej na maj aukcji. Był to pierwszy przypadek od 2009 roku, kiedy to MF zrezygnowało z przeprowadzanie aukcji w reakcji na warunki rynkowe.

Na zamknięcie tygodnia spodziewamy się powrotu do wzrostów dochodowości, jednak już w istotnie mniejszej skali niż miało to miejsce w ostatnich dniach. Sprzyjać gorszym wycenom powinny niewielkie wzrosty US10Y, po spodziewanych przez nas wyższych niż średnia prognoz rynkowych (224 tys.) odczytach non-farm payrolls. Ruch ten powinien być skoncentrowany na długim końcu, krzywej, podczas gdy krótki ma szanse powrócić do spadków.

Początek przyszłego tygodnia powinien przynieść stabilizację wycen krajowego długu. W drugiej części spodziewamy się nieznacznych wzrostów dochodowości krótkiego końca w reakcji na piątkową publikację wstępnego (naszym zdaniem wysokiego) odczytu krajowego PKB w 1q15.

Konrad Soszyński

Dowiedz się więcej na temat: Polskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »