Reklama

Wyraźne umocnienie dolara i franka

Wprawdzie rynek jest nadal płytki, to jednak dynamika ruchów była dzisiaj całkiem spora jak na okres poświąteczny. O ile rano dolar był słabszy, między innymi ze względu na obserwowany wczoraj wieczorem spadek rentowności amerykańskich obligacji, to już w kolejnych godzinach nadrabiał straty.

W efekcie po południu wróciliśmy wyraźnie poniżej poziomu 1,32 na EUR/USD. Generalnie powód jest ten sam - obawy o strefę euro i o to, jaki będzie w tym kontekście styczeń (może być to okres poważnych wstrząsów na rynkach za sprawą Portugalii, która być może zostanie zmuszona zwrócić się o pomoc finansową). W efekcie dobrze to tłumaczy silne umocnienie się szwajcarskiego franka, który zyskał dzisiaj zarówno względem dolara, jak i euro odrabiając to, co oddał na korekcie w ostatnich dniach. Niewykluczone też, iż inwestorzy za bardzo nie wierzą w to, że SNB (Narodowy Bank Szwajcarii) będzie rzeczywiście zdeterminowany podjąć interwencję w celu osłabienia franka, albo chcą sprawdzić intencje SNB (kilka dni temu w prasie pojawiły się spekulacje, jakoby szef SNB odbył kilka nieformalnych spotkań z rządem w kwestii wpływu mocnego franka na gospodarkę).

Reklama

W kraju złoty dzisiaj nieznacznie osłabł - po południu euro było warte 3,99 zł, dolar 3,03 zł, a frank wrócił w rejon 3,1850-3,1950 zł. Nie pojawiły się informacje o aktywności Banku Gospodarstwa Krajowego na rynku, być może resort finansów chce sobie pozostawić "amunicję" na ostatnie dwa dni roku (czwartek-piątek). Dane, jakie napłynęły po południu z USA były dość słabe - indeks zaufania konsumentów Conference Board spadł w grudniu do 52,5 pkt. z 54,3 pkt. po korekcie w listopadzie. To już popsuło nastroje na amerykańskiej giełdzie i może doprowadzić do wzrostu globalnego ryzyka, a więc przyczynić się do dalszego umocnienia.... dolara i franka, a także (przynajmniej teoretycznie nie uwzględniając aktywności BGK) osłabienia złotego.

EUR/USD: Dzisiejsza dzienna świeca jasno daje do zrozumienia, kto teraz rządzi - to strona podażowa na euro i popytowa na dolarze. Powrót powyżej 1,32 w najbliższym czasie może być trudny - rejon ten znów stał się silnym oporem. Niewykluczone, że w perspektywie najbliższych kilkunastu godzin będziemy znów testować strefę 1,3060-1,3100. O naruszenie kluczowych 1,3060 może być jednak trudno (do końca roku), gdyż aktywność rynku pozostanie niska.

Marek Rogalski - analityk DM BOŚ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »