Reklama

Wzmożona czujność nie wystarczyła

Przedpołudniowa ograniczona aktywność na rynku głównej pary walutowej w pełni została zrekompensowana wczesnym popołudniem kiedy na rynku pojawiły się wyczekiwane informacje makroekonomiczne.

Zgodnie z oczekiwaniami Rada Prezesów Europejskiego Banku Centralnego postanowiła pozostawić stopy procentowe w strefie euro na niezmienionym poziomie. To posunięcie już wcześniej zostało zdyskontowane przez rynek, dlatego po ogłoszeniu decyzji eurodolar nie zareagował w wyraźny sposób.

Reklama

Poza tym, tak jak to miało miejsce podczas wcześniejszych decyzji inwestorzy czekali na konferencję prasową i słowa J.C. Tricheta. W tym przypadku oczekiwania rynku też zostały spełnione. Szef EBC stwierdził bowiem, że w dalszym ciągu utrzymuje się podwyższona presja inflacyjna i konieczna jest "wzmożona czujność". Dodał także, że podwyżka stóp możliwa jest już na następnym posiedzeniu, co idealnie wpisało się w prezentowane ostatnimi czasy oczekiwania. Reakcja rynku była jednak zgoła odmienna, niż można było się spodziewać.

Po chwilowym silnym wahaniu kurs eurodolara ruszył dynamicznie w dół. W tym samym czasie co początek konferencji opublikowano również mieszane dane z amerykańskiej gospodarki. Inwestorów pozytywnie zaskoczył wynik bilansu handlu zagranicznego i rekordowy wzrost eksportu do poziomu 175,56 mld USD. Natomiast po raz kolejny rozczarowały dane z rynku pracy, gdzie liczba nowych zasiłków wzrosła i osiągnęła poziom 427 tys.

Te odczyty tylko w części przyczyniły się do dzisiejszych spadków na głównej parze. Czynnikiem, który mógł przeważyć na niekorzyść wspólnej waluty, mimo perspektywy lipcowej podwyżki stóp w strefie euro były doniesienia o tym, że nowy pakiet pomocowy dla Grecji może sięgnąć 120 mld euro.

To dwa razy więcej niż spekulowała ostatnio niemiecka prasa i o 10 mld więcej niż wartość poprzedniej pożyczki. Może to spowodować, że coraz więcej uczestników rynku zacznie traktować Grecję jako worek bez dna, podważając jednocześnie skuteczność dotychczasowych działań, a to w konsekwencji może spowodować powrót tematu restrukturyzacji długu.

Rozbieżność na parach złotowych

Już od początku dzisiejszych notowań na parach złotowych można było zauważyć pewne rozbieżności w zachowaniu. Rodzima waluta traciła na wartości względem euro, pozostając jednocześnie niezmienna względem dolara. Taka sytuacja utrzymywała się aż do czasu rozpoczęcia konferencji prasowej po posiedzeniu EBC i publikacji danych za oceanu. Wtedy też sytuacja się zmieniła.

Rozbieżność w zachowaniu pozostała, jednak wraz z silnym spadkiem notowań eurodolara złoty począł umacniać się względem wspólnej waluty odrabiając poniesione od ranna straty. Druga para złotowa zachowująca dotychczas niewielką zmienność zaczęła dynamicznie rosnąć. To spowodowało, że pod koniec sesji europejskiej para USD/PLN notowała poziom 2,7185, zaś para EUR/PLN 3,9430.

Michał Mąkosa

Dowiedz się więcej na temat: czujność | waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »