Reklama

Wzrok inwestorów zwrócony na Niemcy

Nie można obecnie wykluczyć mniej korzystnych rozstrzygnięć w Niemczech , takich jak rosnące poparcie dla eurosceptycznej partii AfD, która pierwszy raz w historii może dostać się do Bundestagu odbierając zarazem wyborców FDP.

Wczorajszy dzień przyniósł uspokojenie na światowych rynkach i niewielką realizację zysków po decyzji FOMC. Widać, iż pierwotna euforia obecnie już wyhamowała, jednakże w najbliższym tygodniu nie powinniśmy zobaczyć powrotu inwestorów do dolara. Dzisiaj również na rynkach spodziewana jest stabilizacja, ze względu na praktycznie pusty kalendarz makroekonomiczny. Warto jednak wspomnieć o dzisiejszych wystąpieniach publicznych trzech członków Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) Esther George (jastrzębia), Jamesa Bullard (neutralny) oraz Daniela Tarullo (gołębi), którzy będą za pewne pytani o środową decyzję.

Reklama

Przegląd stanowisk poszczególnych frakcji

w Komitecie może dać pewne wskazówki co do dalszych kroków FED i spowodować zmienność ma rynkach, jeżeli usłyszymy coś więcej niż podczas konferencji Bena Bernanke.

Najważniejszą kwestią najbliższych dni będą jednak niemieckie wybory. Obecnie sondaże wskazują na konieczność utworzenia tzw. "wielkiej koalicji" SPD oraz CDU/CSU, co nie powinno być negatywnie odbierane przez inwestorów, ze względu na pozostanie Angeli Merkel na stanowisku kanclerza. W przypadku dobrego wyniku liberałów z FDP mogłaby zaistnieć szansa na kontynuowanie obecnej koalicji, co powinno być pozytywnym sygnałem dla euro oraz DAX.

Nie można jednak obecnie wykluczyć mniej korzystnych rozstrzygnięć, takich jak rosnące poparcie dla eurosceptycznej partii AfD, która pierwszy raz w historii może dostać się do Bundestagu odbierając zarazem wyborców FDP. W weekend poznamy także chiński odczyt przemysłowego PMI, który z kolei może mieć duże znaczenie dla dolara australijskiego i ogólnego apetytu na ryzyko. Ewentualna poprawa danych wyprzedzających, które ostatnio ledwo przekroczyły barierę 50 pkt, poniżej której gospodarka znajduje się w recesji, powinny przekonać inwestorów o postępującej poprawie w chińskiej gospodarce. Ze względu na znaczenie weekendowych wydarzeń, należy wziąć pod uwagę, możliwość powstania podobnych odchyleń na niedzielnym otwarciu rynku, jak miało to miejsce w zeszłym tygodniu.

Z wczorajszych odczytów warto zwrócić uwagę na lepsze od oczekiwań dane z USA, gdzie zobaczyliśmy poprawę na rynku pracy, nieruchomości oraz wskaźników wyprzedzających, co jednak nie przyczyniło się do znaczącego umocnienia dolara i widać, że rynki ciągle pozostają pod wpływem decyzji FOMC. Inaczej wyglądała sytuacja w przypadku funta, gdyż inwestorów zdecydowanie rozczarowały dane o sprzedaży detalicznej, które zakończyły serię dobrych odczytów z Wielkiej Brytanii, jednakże GBPUSD ciągle pozostaje powyżej bariery 1.60.

DE30, który zyskiwał po wyniku wyborów w Bawarii oraz decyzji FOMC znajduje się obecnie

w okolicach historycznych szczytów. Najbliższym wsparciem powinna okazać się ostatnia luka otwarcia na poziomie 8570 pkt, której ewentualne pokonanie powinno zaowocować spadkiem do 8520 i dalej w stronę 8460 pkt. Jednak, jeżeli nie zobaczymy negatywnego zagrożenia niemieckimi wyborami hossa na frankfurckim parkiecie powinna być kontynuowana i niebawem powinniśmy zobaczyć próbę ataku na historyczny szczyt 8771 pkt.

Kamil Maliszewski, Dom Inwestycyjny BRE Banku, Zespół BRE FOREX ECN

Dowiedz się więcej na temat: afd | niemczech

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »