Reklama

Wzrost na GPW wspomaga złotego

W tym tygodniu złoty pozostawał bardzo stabilny z tendencją do umocnienia względem głównych światowych walut. Zyskiwał do euro, funta i franka. Jedynie do dolara niewiele się zmieniło i kurs zamknięcia jest bliski kursowi otwarcia z początku tygodnia.

Ostatnie dni upłynęły pod znakiem oczekiwania na porozumienie w USA w sprawie budżetu, a także zbliżającego się terminu osiągnięcia limitu zadłużenia przez Stany Zjednoczone (czwartek - 17 października). Jednak już wczoraj pojawiły się informacje, które mówiły o kompromisie pomiędzy Republikanami i Demokratami, co sprzyjało wzrostom na GPW, a także wspomagało notowania złotego. Co więcej w tym samym czasie agencja Moody's podniosła perspektywy dla polskiego sektora bankowego. Tę informację inwestorzy również wykorzystali do zakupów polskich akcji.

Reklama

Z ciekawszych danych z kalendarza poznaliśmy odczyt zamówień w przemyśle niemieckim, która to figura okazała się gorsza od oczekiwań analityków. W stosunku miesięcznym zamówienia w sierpniu spadły u naszego zachodniego sąsiada o 0,3%, podczas gdy rynek oczekiwał wzrostu na poziomie 1,3%. Lekko rozczarowały również dane o eksporcie Niemiec, który wzrósł w ujęciu miesięcznym tylko o 1%, przy oczekiwaniach na poziomie 1,5% m/m. Jutro z największej gospodarki Europy poznamy dane o produkcji przemysłowej w sierpniu. Rynek oczekuje wzrostu o 1% m/m.

Poznaliśmy także najnowsze prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego dla światowej gospodarki. Fundusz poinformował, że ograniczenie QE3 przez FED nie powinno mieć dużego negatywnego wpływu na globalny wzrost gospodarczy. Eksperci funduszu oczekują, że globalny PKB wzrośnie w tym roku o 2,9 % (rewizja w stosunku do poprzedniej prognozy o 0,3 pp. w dół). W przyszłym roku wzrost ma odbić do 3,6% (-0,2 pp. w dół). Polska gospodarka ma się rozwijać w tym roku na poziomie 1,3%, w przyszłym roku dynamika powinna wzrosnąć do 2,4%.

Wydarzeniem, które mogło rozchwiać rynek były "minutki" z ostatniego posiedzenia FOMC, ale nie znalazły się tam żadne "szokujące" zapiski, a więc było relatywnie spokojnie z tylko chwilowym umocnieniem USD. Należy również wspomnieć, że nowym szefem amerykańskiej Rezerwy Federalnej będzie pani Janet Yellen, której nastawienie do polityki monetarnej jest bardzo gołębie.

Przyszły tydzień rozpoczniemy świętem w USA (Dzień Kolumba), a także danymi ze strefy euro (produkcja przemysłowa za sierpień). Wtorek to już dane odnośnie inflacji z Polski, a także indeks NY Empire State z USA. W środę poznamy inflację bazową w Polsce, także dane odnośnie przeciętnego zatrudnienia i wynagrodzenia. Czwartek to kolejne publikacje z Polski: produkcja przemysłowa i budowlano montażowa, ceny produkcji, protokół z posiedzenia RPP oraz oczywiście dzień, w którym USA ma osiągnąć limit zadłużenia.

W piątek o godzinie 17:57 za euro płaciliśmy 4,1920, za dolara 3,0916, za franka 3,3962, a za funta 4,9292 złotego.

Daniel Kostecki

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: wzrost | GPW | tym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »