Reklama

Wzrost notowań euro i funta względem dolara

Kurs EUR/USD w drugiej połowie dzisiejszej sesji europejskiej zdołał wzrosnąć ponad poziom 1,3100 i pokonać maksima z minionego tygodnia. Wzniósł się on również ponad istotny opór 1,3125 wyznaczony przez poziom 38,2 proc. zniesienia Fibonacciego spadków, jakie dokonały się w jego notowaniach od grudnia ubiegłego roku do czerwca br.

Jeśli przebicie tej bariery okaże się trwałe, wartość euro względem dolara zyska potencjał do dalszych dynamicznych wzrostów. Ich celem w perspektywie kilku tygodni może nawet stać się poziom 1,3500.

Jeszcze silniejszą zwyżkę niż w przypadku EUR/USD obserwowaliśmy dzisiaj w notowaniach GBP/USD. Wartość funta względem dolara wsparta przez lepszy od prognoz odczyt indeksu PMI dla brytyjskiego sektora przemysłowego wzrosła do najwyższych poziomów od pierwszych dni lutego. Dotarła ona do istotnego oporu (1,5870) w postaci 61,8 proc. zniesienia ruchu spadkowego, który miał miejsce od grudnia ubiegłego roku do maja br.

Reklama

Przebicie tej bariery otworzy drogę do dalszych silnych wzrostów, należy jednak pamiętać, iż notowania GBP/USD są już silnie wykupione, w związku z czym ryzyko dynamiczne korekty spadkowej w najbliższym czasie będzie dość duże.

W ostatnich godzinach na światowych rynkach obserwowaliśmy dość silny spadek awersji do ryzyka. Pozytywnie na nastroje inwestycyjne wpłynęły lepsze od oczekiwań wyniki za II kwartalnych europejskich banków: BNP Paribas i HSBC oraz wyższy od prognoz odczyt indeks ISM dla amerykańskiego sektora przemysłowego. Z kolei po raz kolejny zostały zlekceważone słabsze dane makro w postaci indeksu PMI dla chińskiego przemysłu. Światowe indeksy giełdowe notują dzisiaj silne wzrosty, w najbliższych dniach mogą one przetestować tegoroczne szczyty.

Dzisiejsza znaczna poprawa nastrojów inwestycyjnych na świecie nie wpłynęła zbyt silnie na notowania złotego. Kurs EUR/PLN po porannym spadku w okolice 3,9800, w dalszej części sesji konsolidował się nieco ponad tą wartością. Złoty, który w ostatnich tygodniach wiódł prym w regionie (był nawet przez moment jedną z najsilniej zyskujących walut na świecie), dzisiaj ustąpił pola koronie czeskiej i węgierskiemu forintowi.

Być może wyprzedził on dzisiejszą poprawę sytuacji na rynkach, stąd też brak jego większego umocnienia w ostatnich godzinach. Dzisiaj z naszego kraju poznaliśmy lipcowy odczyt indeksu PMI oraz prognozę Ministerstwa Finansów na temat inflacji w minionym miesiącu. Choć dane te przemawiały na niekorzyść złotego (indeks PMI okazał się niższy od oczekiwań, a MF wskazało na spadek dynamiki wzrostu cen) to jednak trudno upatrywać w nich przyczyny względnej słabości polskiej waluty.

Tomasz Regulski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »