Reklama

Wzrosty na EURUSD po inauguracji Trumpa

W piątek nastąpiło zaprzysiężenie Donalda Trump'a na 45 prezydenta USA. Podczas przemówienia inauguracyjnego nie padły żadne przełomowe słowa, a inwestorzy wykorzystali wystąpienie do realizacji zysków z długich pozycji w walucie amerykańskiej.

Indeks dolara ustanowił dzisiaj nowe minimum lokalne w styczniu. Być może inwestorzy doszli do wniosku, iż zwiększenie protekcjonizmu gospodarczego negatywnie wpłynie na tempo wzrostu gospodarczego. Dane z gospodarki amerykańskiej pozostają dobre a obietnice stymulacji fiskalnej w USA powinny wpływać na podtrzymanie dobrego sentymentu do dolara. W tym tygodniu zostaną opublikowane pierwsze dane z USA za styczeń - wstępny odczyt indeksu PMI dla sektora przemysłowego i sektora usług oraz indeksy Richmond Fed i wskaźnik nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan. Ponadto poznamy pierwszy szacunek amerykańskiego PKB za czwarty kwartał 2016 roku. Dobre dane powinny w dalszym ciągu stanowić czynnik prodolarowy. W przeciwnym wypadku inwestorzy znajdą pretekst do kontynuacji korekty na USD.

Reklama

Na początku nowego tygodnia eurodolar podjął próbę testu 100-okresowej średniej EMA w skali dziennej. Notowania EURUSD na chwilę znalazły się powyżej poziomu 1,0750. Już w piątek retoryka Trumpa przyczyniła się do słabości dolara względem euro. Trwałe przełamanie wspomnianego poziomu jest czynnikiem koniecznym do podtrzymania obserwowanych wzrostów na tej parze, na co kluczowy wpływ będą miały publikowane dane zarówno z USA, jak i strefy euro. Dzisiaj poznamy wstępny odczyt indeksu zaufania konsumentów z Eurolandu, natomiast w kolejnych dniach wskazania indeksów PMI dla przemysłu i usług. Analitycy spodziewają się dalszej poprawy nastrojów konsumentów w strefie euro pomimo zapowiedzi tzw. twardego Brexitu.

Na rynku krajowym złoty pozostaje względnie stabilny wobec euro. Notowania EURPLN w dalszym ciągu utrzymują się powyżej 200-okresowej średniej EMA w skali dziennej. USDPLN pogłębił spadki głównie za sprawą słabości waluty amerykańskiej. W tym tygodniu zostanie opublikowany protokół z posiedzenia RPP. Większy wpływ na notowania złotego mogą mieć jednak dane zza granicy. Co prawda dane publikowane z polskiej gospodarki pozytywnie zaskakują, jednakże w dalszym ciągu najbardziej prawdopodobnym scenariuszem w polityce monetarnej pozostaje brak zmian stopy procentowej.

EURUSD

Eurodolar wyhamował wzrosty w rejonie 100-okresowej średniej EMA w skali D1. Aktualnie rejon 1,0750 wyznacza najbliższy opór. W skali H4 notowania tej pary utrzymują się powyżej kluczowych średnich EMA (50-,100- i 200-okresowej), które skierowane są ku górze, co świadczy o tendencji wzrostowej. Przełamanie wspomnianego oporu otworzy drogę do dalszych wzrostów w rejon 1,0825, gdzie znajduje się ważny poziom wynikający z PA oraz 38,2% zniesienia Fibo całości spadków realizowanych z poziomu 1,1615. Brak siły ze strony popytowej do kontynuacji zwyżki z technicznego punktu widzenia mogą stać się impulsem do powrotu w okolice 1,0680.

USDPLN

Dzisiejszy poranek przyniósł pogłębienie spadków na USDLN poniżej 100-okresowej średniej EMA w skali D1. Kurs zatrzymał się na poziomie wsparcia wynikającym z dolnego ograniczenia chmury ichimoku oraz 38,2% zniesienia Fibo całości wzrostów realizowanych od 1.IV.2016 roku. Jak na razie okrągły poziom 1,0600 został wybroniony. Notowania kierują się w okolice 4,0800, gdzie wspomniana 100-okresowa średnia EMA wyznacza najbliższy opór. Jak na razie fundamenty dla dolara pozostają dobre, tak więc niższe poziomy cenowe mogą sprzyjać aktywności ze strony popytowej.

Anna Wrzesińska

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »