Reklama

Yellen ponownie

Inwestorzy wreszcie mogą zabrać się do pracy po wczorajszych finałach mistrzostwach świata w piłce nożnej. Dzisiaj na rynkach walutowych mogliśmy zaobserwować całkiem dużą zmienność, co było spowodowane nie tylko tym wydarzeniem. Wydaje się, że wszystkie rynki czekają na najważniejsze wydarzenie tego tygodnia - wystąpienie Janet Yellen przed kongresem. W godzinach przedpołudniowych znacznie zyskiwało euro, była również widoczna znaczna słabość jena. Polski złoty ponownie radzi sobie nieco lepiej w porównaniu do reszty najważniejszych światowych walut.

Może się wydawać, że znając wcześniejsze wypowiedzi szefowej FED, ta jutrzejsza nie spowoduje jakiś większych rozstrzygnięć na rynkach. Yellen nie powinna zaskoczyć podczas swojego wystąpienia, ciekawiej jednak może być podczas serii pytań i odpowiedzi, gdzie jeżeli któraś z nich choćby w najmniejszym stopniu będzie miała jastrzębi wydźwięk dotyczący stóp procentowych, może spowodować burzę na rynkach. Przypomnijmy, że jutrzejsze przesłuchanie zaczyna się o 16:00. Kolejne zaplanowane jest na środę.

Reklama

Jeżeli chodzi o kalendarz ekonomiczny, to był on dzisiaj raczej skromny. Wzrost produkcji przemysłowej w Japonii za maj nieco powyżej oczekiwań: 0.7 proc. (oczekiwano 0.5 proc., poprzednio -2.8 proc.). Takie dane nie były jednak w stanie wspomóc jena, który tracił dzisiaj znacznie wobec euro jak i dolara. Na godzinę 17:00 notowania wyniosły dla EURJPY: 138.41, USDJPY: 101.56.

Dzisiaj przed południem euro znacznie umacniało się wobec dolara, para walutowa doszła do poziomu 1.3640 co było spowodowane znacznymi pozycjami długimi zajętymi przez duże instytucje. Przed południem euro osłabiło się co było wynikiem publikacji danych o produkcji przemysłowej w strefie euro, która skurczyła się o -1.1 proc. m/m, był to odczyt nieco powyżej oczekiwań (-1.2 proc. m/m), ale znacznie poniżej poprzedniego odczytu (0.8 proc. m/m) co mogło spowodować słabość europejskiej waluty. Aktualnie na godzinę 17:00 notowania dla pary EURUSD znajdują się na poziomie: 1.3626.

Znacznie tracił dzisiaj funt, który po przebiciu 1.7100 dotarł do poziomu 1.7070 co było najniższym notowaniem od 30 czerwca. Słabość brytyjskiej waluty spowodowana może być słabymi oczekiwaniami wobec wzrostu gospodarczego w Wielkiej Brytanii w obliczu słabych danych o produkcji budowlanej opublikowanych w piątek. Na godzinę 17:00 notowania są na poziomie 1.7088.

Całkiem nieźle radził sobie dzisiaj polski złoty. Na godzinę 17:00 dolar kosztował 3.0392, euro4.1409, frank 3.4093, funt 5.1925.

Michał Stajniak

Dowiedz się więcej na temat: waluty | polski złoty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »