Reklama

Yellen trzyma klucze

Od początku miesiąca na rynek napływają informacje, które powinny sprzyjać dolarowi. Do listy danych makro należy wpisać wczorajszą publikację minutes, która nie była tak gołębia, jak oczekiwano. To wszystko pomaga dolarowi tylko na moment, po czym wyprzedaż znów wraca. Rynki nadal zdają się być sparaliżowane ubiegłotygodniowym wystąpieniem Janet Yellen. Dziś szefa Fed ma drugą szansę.

Wczorajsze minutes z marcowego posiedzenia Fed nie miały przełomowego charakteru. Przeważała ostrożność i niechęć do podniesienia stóp na kwietniowym posiedzeniu. Rynek jednak i tak takowego nie oczekiwał - przed minutes przypisywał 0% prawdopodobieństwo takiej podwyżce i zaledwie 18% dla czerwcowego posiedzenia.

Reklama

Zatem biorąc pod uwagę fakt, iż kilku członków było już za podwyżką w marcu, powinien działać na korzyść dolara, szczególnie, że przecież członkowie FOMC nie znali wtedy bardzo dobrego raportu z rynku pracy za marzec, ani też mocnych indeksów ISM. Pierwsza reakcja była pozytywna dla dolara, ale została szybko odwrócona. Inwestorów zdaje się paraliżować jutrzejsze wystąpienie Yellen, która zdaje się trzymać klucz do umocnienia dolara.

Na to wystąpienie przyjdzie nam jednak poczekać - szefowa Fed zabierze głos w panelu o 23:30 naszego czasu, razem z nią dyskutować będą trzej poprzedni szefowie Rezerwy. To wydarzenie może zatem nie dać okazji do zaprezentowania poglądów w tak szczegółowy sposób, jak to miało miejsce w ubiegły wtorek. Tym niemniej tamto wystąpienie było tak zaskakujące, że rynek będzie szukał wszelkich symptomów potwierdzenia lub zaprzeczenia bardzo ostrożnego przekazu z końca marca. Patrząc na zachowanie dolara, który właśnie odnotował tegoroczne minima wobec euro i jena, inwestorzy nastawiają się na potwierdzenie.

Lustrzanym odbiciem dolara w ostatnim czasie i ku zgryzocie Banku Japonii jest jen. Kiedy japońska waluta umacniała się na początku roku wobec fatalnych nastrojów na rynkach nie było w tym jeszcze nic nadzwyczajnego. W takich okolicznościach ogromne japońskie oszczędności wracają do kraju, co rodzi presję na umocnienie. Jednak ostatnio rynki na świecie rosły a dane z Japonii były słabe.

Jen jednak zyskuje wraz ze wzrostem pozycji spekulacyjnych. Wygląda to tak, jakby rynek chciał przetestować zdolność BoJ do działania, jednak posiedzenie Banku dopiero za trzy tygodnie.

W tym kontekście na złotym jest raczej spokojnie. Wczorajsza decyzja RPP o pozostawieniu stóp na rekordowo niskim poziomie i konferencja po posiedzeniu, sugerująca brak pośpiechu jeśli chodzi o kolejne kroki sprzyjają stabilności złotego, który jak inne waluty czekać będzie dziś na 23:30. Jak na razie dolar kosztuje 3.7340 złotego, euro 4.2700 złotego, frank 3.9200 złotego zaś funt 5.2685 złotego.

Przemysław Kwiecień

Dowiedz się więcej na temat: była | nietrzymanie | waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »