Reklama

Za nami mocny tydzień. Bieżący już taki nie musi być, ale...

Zgodnie z oczekiwaniami piątkowa sesja nie wniosła nic ciekawego do obrazu rynku FX. Niewiele działo się zarówno na rynkach bazowych, jak i emerging markets. Kursy EUR/USD i EUR/PLN konsolidowały się na poziomach z zamknięcia dnia poprzedniego i to nie tylko ze względu na pusty kalendarz danych makroekonomicznych, ale przede wszystkim (jak można przypuszczać) z racji osiągnięcia ważnych technicznych poziomów. Niemniej cały ubiegły tydzień przebiegał bardzo pomyślenie i to zarówno dla wspólnej waluty jak i złotego.

Na rynku głównej pary walutowej euro dotarło w ostatnich dniach do linii oporu na poziomie 1,34 USD wspierane przede wszystkim wątpliwościami co do terminu rozpoczęcia i skali taperingu oraz napływającymi na rynek lepszymi od oczekiwań danymi makroekonomicznymi z USA, Europy oraz Chin.

Rynek nadal zakłada, że Fed zacznie redukować swój ilościowy program wsparcia już od tego roku, a według ostatniej ankiety przeprowadzonej przez agencję Thomson Reuters połowa ankietowanych dealerów rynku pierwotnego uważa, że nastąpi to we wrześniu (posiedzenie FOMC zaplanowane jest na 18.09). Niemniej w komentarzach płynących z Fed wymienia się też październik, bądź ogólnie wskazuje się na koniec roku. Co więcej jeszcze miesiąc wcześniej ankiety wskazywały na ograniczenie skupu aktywów o 20 mld USD, teraz wskazują na 15 mld USD. Jak się wydaje, dopóki rynek pracy w USA nie będzie pokazywał istotnej poprawy i nie znikną ryzyka dla wzrostu gospodarczego USA, temat QE3 będzie otwarty.

Reklama

Jeśli chodzi o dane, to pomimo dość ubogiego kalendarza, informacje jakie docierały w ostatnich dniach na rynek dodatkowo poprawiały nastroje inwestorom. Szczególną uwagę przyciągały Chiny, gdzie wyraźną poprawę widzieliśmy w przypadku dynamiki produkcji przemysłowej i inwestycji, nieźle prezentowała się też sprzedaż detaliczna. Wiarę w lepszą przyszłość zwiększały też doniesienia z Niemiec, a gospodarka amerykańska utwierdziła w przekonaniu, że już wychodzi na prostą. Według raportu niemieckiego resortu gospodarki PKB tej największej gospodarki strefy euro prawdopodobnie wyraźnie przyspieszył w okresie kwiecień-czerwiec dzięki wzrostowi prywatnej konsumpcji i inwestycjom budowlanym. Wstępne dane za II kwartał 2013 roku zostaną opublikowane w środę 14 sierpnia, a ekonomiści prognozują, że PKB zmieści się w przedziale 0,6-1,0% kw/kw, po tym jak w pierwszych trzech miesiącach br. wzrósł on w ujęciu kwartalnym o 0,1%.

Tymczasem, złoty jest obecnie najmocniejszy od trzech miesięcy. Kurs EUR/PLN przełamał w ubiegłym tygodniu wsparcie na poziomie 4,20 w ostatnich jego dniach schodząc poniżej poziomu 4,18. Spadek awersji do ryzyka powoduje, że na wartości zyskują też inne waluty z koszyka emerging markets. Wsparciem dla złotego jest przede wszystkim poprawiająca się strona makroekonomiczna Polski i strefy euro, zakończenie cyklu obniżek stóp procentowych przez RPP, a w średnim terminie wspomniane już wątpliwości co do taperingu w USA. Publikowane w kolejnych dniach raporty makroekonomiczne dot. Polski raczej nie będą negatywnie zaskakiwać, co dodatkowo powinno wspierać złotego.

W tym tygodniu poznamy też już więcej "twardych" danych ze świata. Z USA we wtorek napływanie raport o sprzedaży detalicznej za lipiec, a w czwartek produkcji przemysłowej. Tego samego dnia opublikowane zostaną też najnowsze wskaźniki aktywności sektora wytwórczego w Nowym Jorku i Filadelfii, a w piątek czekać nas będzie publikacja danych z rynku nieruchomości (pozwolenia i rozpoczęte budowy), a także indeksu nastrojów konsumenckich. Jeśli dane okażą się lepsze od oczekiwań to potwierdzą, że amerykańska gospodarka wkracza na szybszą ścieżkę wzrostu gospodarczego. W Europie najważniejszą informacją będzie środowa publikacja dynamiki PKB za II kw. br. dla strefy euro (wstępny szacunek) oraz dzień wcześniej produkcji przemysłowej. Krajowi gracze poznają natomiast bilans obrotów bieżących za czerwiec (poniedziałek), lipcowe dane inflacyjne (środa indeks CPI, piątek indeks CPI bazowy) oraz podobnie jak w strefie euro wstępny szacunek PKB za II kw. br. (środa).

Z technicznego punktu widzenia kurs EUR/USD nadal utrzymuje się w trendzie wzrostowym, a najbliższym celem pozostaje czerwcowy szczyt na 1,3415. Poniedziałkową sesję rozpoczynamy jednak w okolicach 1,332 USD za euro. Jeżeli inwestorzy nie będą widzieli kolejnych wyraźnych sygnałów ożywienia globalnej gospodarki euro/dolar zacznie odreagowywać. Brak silnych impulsów wzrostowych, pozwalających na ponowny atak na zeszłotygodniowy szczyt kursu może stać się powodem do wygenerowania korekty spadkowej prowadzącej do dalszej realizacji zysków na euro. O silniejszej przecenie wspólnej waluty będziemy myśleć po zejściu notowań EUR/USD poniżej wsparcia na 1,33.

Joanna Bachert

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »