Reklama

Zagrożenia z gołębiego skrzydła

Wraca popyt na USD przy nowych szczytach USD/JPY, choć negatywne sygnały z rynku surowców dały także rozpęd do spadków AUD/USD i NZD/USD. Dziś w centrum uwagi zapiski z posiedzeń Banku Anglii i FOMC.

Po zeszłotygodniowej prezentacji Kwartalnego Raportu o Inflacji trudno oczekiwać, aby wydźwięk zapisków z przebiegu listopadowego posiedzenia Banku Anglii był w jakimś sensie jastrzębi. Słabnąca presja inflacyjna zamyka temat podwyżek stóp procentowych na pewien czas - rynek nie widzi szans na taki ruch do III kwartału 2015 r. Stąd gołębi ton protokołu nie stanowi zaskoczenia i powinien już być zdyskontowany przez funta. Pomimo tego zagrożenie dla waluty stanowi sygnał, że dwaj członkowie Komitetu Polityki Monetarnej, tj. McCafferty i Weale, zrezygnowali ze swojego jastrzębiego nastawienia. Jeśli protokół pokaże, że rozkład głosów za utrzymaniem stóp procentowych bez zmian wynosi 9-0 zamiast 7-2, GBP/USD gładko zaliczy 1,55. W przeciwnym wypadku na wskazany cel poczekamy nieco dłużej, gdyż nastawienie do pary dalej pozostanie spadkowe.

Reklama

Przy publikacji protokołu z posiedzenia FOMC ryzyko leży, czy nie zaskoczy czymś gołębim. Komunikat po październikowym posiedzeniu został odebrany jastrzębio dzięki optymistycznemu tonowi w opisie sytuacji na rynku pracy. Jednak nie wyklucza to scenariusza, w którym "kilku" członków Komitetu wyrazi obawy o negatywny wpływ na inflację ze strony słabości otoczenia zewnętrznego i silnego dolara. W ostatnich dniach inwestorzy na rynku USD stali się bardziej "kapryśni" i rynek nie przejawia dominacji kupujących. Zatem interpretacja protokołu FOMC może być dość wybiórcza z podkreśleniem gołębich fragmentów, gdyż jastrzębi wydźwięk całości został zdyskontowany już trzy tygodnie temu. Jeśli publikacja czymkolwiek zaskoczy, to prędzej na niekorzyść USD.

Jednak jak na razie dolar amerykański ma się dobrze, a pierwsze skrzypce dziś rano gra USD/JPY, który otrząsnął się z poniedziałkowego tąpnięcia i poprawia ostatnie szczyty (117,40). Zakończone dziś posiedzenie Banku Japonii obyło się bez niespodzianek - bank utrzymał postanowienia z poprzedniego posiedzenia, choć teraz ośmiu na dziewięciu członków popiera ekspansję monetarną (zmiana z 5-4). Widać, że powrót recesji przekonał przeciwników. USD jest tez wyraźnie mocniejszy wobec walut bardziej ryzykownych - AUD i NZD. Na Australijczyku ciążą spadki notowań rudy żelaza, głównego towaru eksportowego, które zaliczyły świeży pięcioletni dołek. Dla kiwi ciosem był powrót do spadków cen mleka w proszku na aukcjach Fonterra. Spadek o 5,1 proc. jest rozczarowaniem po ostatniej stabilizacji i niezgodny z wzorcem sezonowym.

Z innych danych mamy pozwolenia i rozpoczęte budowy domów z USA, gdzie oczekiwany jest mocniejszy odczyt niż miesiąc temu. Z Polski otrzymamy dane z rynku pracy za październik. W przypadku dynamiki zatrudnienia oczekujemy zgodnie z konsensusem stabilizacji na 0,8 proc. r/.r. Wzrost wynagrodzeń naszym zdaniem zwolnił do 3,1 proc. r/r z 3,4 proc. we wrześniu (konsensus: 3,3 proc.). Po pierwsze większość wyprzedzających wskaźników rynku pracy pokazywało, że popyt na pracę w II połowie roku miał się obniżyć. Po drugie według badań NBP wraz z nadejściem dekoniunktury przedsiębiorstwa znacznie mniej chętnie decydują się na wzrost płac - obecnie planuje je ok. 13 proc. z nich. W ogólnym rozrachunku dane maja małe szanse na wyrwanie EUR/PLN z obecnej konsolidacji wokół 4,20-4,24.

Konrad Białas

Dowiedz się więcej na temat: dziś | waluty | centrum uwagi | AUD

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »