Reklama

Zaskakująca siła polskiej waluty

We wtorek złoty zdecydowanie zyskuje na wartości względem wszystkich głównych światowych walut. Wobec euro i dolara nasza waluta umacnia się o ok. 4 grosze. Natomiast największy ruch obserwujemy na parze GBPPLN, której kurs spada o ok. 7 groszy, m.in. po publikacji niższej od oczekiwań inflacji na Wyspach Brytyjskich.

Dziś poznaliśmy kolejny szereg danych z polskiego gospodarki. NBP podał, że w czerwcu w ujęciu rocznym inflacja bez cen żywności i energii wyniosła 0,9 proc. Był to odczyt niewiele niższy od konsensusu rynkowego oraz od wartości opublikowanej w ubiegłym miesiącu, czyli 1 proc.

Skala spadku inflacji bazowej jest zatem o wiele niższa aniżeli spadku inflacji konsumenckiej, która ukształtowała się w czerwcu na poziomie 0,2 proc R/R wobec majowego odczytu na poziomie 0,5 proc. Dodatkowo dowiedzieliśmy się, jak kształtowały się wynagrodzenia oraz zatrudnienie w szóstym miesiącu tego roku. Przeciętne wynagrodzenie brutto wyniosło 3808,6 zł wobec 3699,7 zł miesiąc wcześniej. Natomiast w relacji rocznej wynagrodzenie wzrosło o 1,4 proc. Z kolei dane dotyczące zatrudnienia nie są już tak dobre, ponieważ w ujęciu rocznym spadło ono o 0,8 proc. wobec konsensusu na poziomie -0,9 proc. Tyle też wynosiła poprzednia wartość.

Reklama

Powyższe dane, pomimo, że nie są zbyt dobre, to nie przeszkodziły złotemu w umocnieniu już do godziny 9 rano. Również polskiej walucie nie przeszkadzały w żaden sposób dzisiejsze wypowiedzi premiera Donalda Tuska oraz ministra finansów Jacka Rostowskiego. Dowiedzieliśmy się, że w 2013 roku dochody do budżetu będą niższe o ok. 24 mld zł oraz, że rząd jest gotowy zwiększyć deficyt o ok. 16 mld zł. Tymczasem minister finansów dodał, że obowiązujący w ustawie próg 50 proc. długu w relacji do PKB zostanie zawieszony na czas nowelizacji budżetu oraz na wykonanie budżetu w 2014 roku. Natomiast polskiej walucie z pewnością pomaga pozytywny sentyment widoczny na szerokim rynku. Para EUR/USD po kilkudniowej konsolidacji ruszyła ponownie na północ, pokonując poziom 1,3100. Tym samym wciąż mamy szanse zobaczyć dalszą aprecjację wspólnej waluty względem dolara w okolice ostatniego wierzchołka przy 1,3200, co dalej może wspierać złotego. Z punktu widzenia analizy technicznej obecnie najbliższe wsparcie dla pary CHF/PLN wypada w rejonie 3,42 (o czym wspominaliśmy we wczorajszym komentarzu), a dla EUR/PLN w rejonie 4,21-4,22.

Środa przyniesie kolejne odczyty dotyczące inflacji w Polsce. Tym razem będzie to inflacja producencka (PPI). Nasze prognozy zakładają, że w czerwcu ceny produkcji w ujęciu rocznym spadły o 2 proc. Z kolei w relacji miesięcznej miały się nie zmienić (0,0 proc.). Konsensus rynkowy zakłada natomiast spadek inflacji PPI o 1,8 proc. R/R. Jednak kluczowym wydarzeniem dla rynków finansowych będzie najpierw publikacja raportu Fed na temat polityki monetarnej (godz. 14:30), a następnie wystąpienie Bena Bernanke przed Komisją do spraw Usług Finansowych Izby Reprezentantów. Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu wypowiedzi szefa Fed spowodowały gwałtowny odwrót od amerykańskiej waluty. Obecnie zmienność może być mniejsza niż ostatnio, ale z pewnością inwestorzy będą wsłuchiwać się w słowa szefa Rezerwy Federalnej. We wtorek o godzinie 16:44 euro kosztowało 4,24 złotego, dolar 3,23, frank 3,43, a funt 4,88 złotego.

Daniel Kostecki

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »