Reklama

Zawirowania wokół Iranu psują nastroje

Poniedziałkowa sesja na rynkach finansowych przebiegała w nie najlepszych nastrojach. Głównym czynnikiem, który psuł klimat inwestycyjny było zamieszanie wokół Iranu. Drożejąca ropa naftowa wprowadzała obawy o wyniki gospodarki światowej, które mogą ucierpieć z uwagi na wysoki koszt surowca. Nie dziwi więc fakt, ze od otwarcia europejskich parkietów dominował na nich kolor czerwony.

Pod koniec dnia główne indeksy traciły ponad 1 proc. Przeceny nie ustrzegła się także wspólna waluta. Po spokojnej sesji azjatyckiej otwarcie na Starym Kontynencie należało do niedźwiedzi. Rozpoczęta korekta jeszcze przed południem sprowadziła notowania do poziomu 1,34. Brak w ciągu dnia publikacji makroekonomicznych dodatkowo sprzyjało realizacji zysków. Na poprawę nastrojów nie miał wpływu dobry wynik aukcji włoskich bonów. Po południu tempo spadków nieco spało, lecz sprzedającym udało się zejść poniżej poziomu 1,34. Także kapitał amerykańskich, który w tym czasie zaczął powoli dołączać do rynku także był bardziej nastawiony na sprzedaż euro. Niewiele w zachowaniu rynku zmienił lepszy od prognozo odczyt indeksu podpisanych umów kupna domów w USA, który wzrósł o 2 proc. m/m. Pod koniec sesji za jedno euro płacono 1,3380 dolara.

Złoty słabszy, ale stabilny

Reklama

Początek dzisiejszych notowań nie był zbyt udany w wykonaniu złotego. Rodzima waluta traciła na wartości wraz z psuciem się sentymentu globalnego. Ogólna awersja do bardziej ryzykownych aktywów sprawiał, że w ciągu pierwszych godzin kurs pary EUR/PLN podskoczył powyżej poziomu 4,19, natomiast dolar zdrożał do 3,1250 zł. Do przeceny złotego podobnie jak do spadków na eurodolarze przyczyniły się rosnące obawy o konflikt z Iranem i drożejąca ropa naftowa. W miarę jednak upływu czasu, kiedy opadły pierwsze emocje złoty starał się zmniejszyć skalę swojej deprecjacji. Widać to było szczególnie na parze EUR/PLN, której kurs w drugiej części dzisiejszego handlu obniżyły się do poziomu 4,17, czyli o ponad 2 gr niżej niż jeszcze na początku sesji. Nieco odmiennie kształtował się sytuacja na dolar - złotym. Po porannym wzroście notowań kurs skonsolidował się w wąskim paśmie między 3,1140 a 3,1250.Tam też pozostawał w końcówce dnia.

Michał Mąkosa

Dowiedz się więcej na temat: waluty | ropa naftowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »