Reklama

Złe nastroje po konferencji EBC

Wystąpienie Mario Draghiego skierowało rynki na południe. Inwestorzy pesymistycznie zareagowali na część jego wypowiedzi. Rynki czekają na spotkanie liderów Unii Europejskiej.

W czwartek odbyło się spotkanie Europejskiego Banku Centralnego, który zgodnie z oczekiwaniami rynków obniżył stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Pozostało to jednak bez znaczenia dla inwestorów, którzy zareagowali dopiero po konferencji prasowej z udziałem Mario Draghiego, prezesa EBC. Inwestorzy mogli usłyszeć, że polityka monetarna musi zapewnić stabilność strefy euro. EBC przeprowadzi także operacie LTRO o terminie 36 miesięcy i będzie kontynuował działania mające na celu zwiększanie płynności. Bank centralny obniży także stopę rezerw obowiązkowych do 1 proc. Obniżka stóp procentowych nie była jednomyślna, co może sugerować, że różnice w ocenie sytuacji różnią także wewnątrz samego Banku Centralnego. EBC zaznaczył też, że obecny popyt na krótkoterminowe depozyty jest porównywalny z poziomem, który był widoczny na rynku po upadku Lehman Brothers. I to w głównej mierze mogło przyczynić się do spadków na światowych parkietach, ponieważ inwestorzy otrzymali potwierdzenie, że sytuacja makroekonomiczna jest bardzo zbliżona do tej z 2008 roku. Bez zmian pozostały za to stopy procentowe w Wielkiej Brytanii, które wynoszą 0,5 proc.

Reklama

Rynek euro-dolara negatywnie zareagował na doniesienia z EBC i w godzinę jego kurs stracił ok. 85 pipsów. Kurs tej pary utworzył lokalne minimum na poziomie 1,3333 USD. O godz. 16 inwestorzy na rynku płacili za euro ok. 1,3335 USD. Inwestorzy nerwowo zareagowali także na rynku surowcowym. Cena baryłki ropy w czwartkowe popołudnie straciła prawie 2 dolary i o godz. 16 inwestorzy na rynku płacili za baryłkę ok. 108,7 USD. Umacniający się dolar przyczynił się do spadku ceny uncji złota, która straciła w godzin prawie 40 dolarów i utworzyła lokalne ekstremum na poziomie 1708,2 USD. O godz. 16 inwestorzy na rynku płacili za jedną uncję złota ok. 1716,7 USD.

W czwartek złoty stracił do euro oraz franka odpowiednio ok. 220 pipsów i 280 pipsów. O godz. 16 inwestorzy na rynku płacili za euro ok. 4,485 zł oraz za franka ok. 3,629 zł. Taka reakcja rynku wydaje się być naturalna, ponieważ inwestorzy na całym świecie w obawie o nieskuteczność prezentowanych rozwiązań przedstawionych przez Europejski Bank Centralny, wyprzedają waluty krajów wschodzących.

O godz. 19.30 rozpoczyna się szczyt przywódców UE. To spotkanie może mieć znaczny wpływ na notowania zarówno kursu pary euro-dolar, jak i kursów skorelowanych ze złotym. Europejskie parkiety będą już zamknięte, więc inwestorzy będą zwracać uwagę na zachowania amerykańskich indeksów. Tym niemniej, liderzy UE mają jeszcze bardziej twardy orzech do zgryzienia po konferencji prasowej EBC..

Radosław Wierzbicki, NOBLE Markets

Sprawdź bieżące notowania walut na stronach Biznes INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »