Reklama

Złoto na nowych szczytach

Ostatnie godziny nie przynoszą większych przetasowań na rynku. Cały kończący się tydzień nie należy do najbardziej zmiennych. Ceny akcji w oczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji na linii USA - Chiny stabilizują się w okolicy miesięcznych maksimów wydźwignięte przez nadzieję na cięcia stóp procentowych przez Fed w 2019 r.

W kontekście wycenianych przez rynek trzech 25-punktowych obniżek stóp procentowych przed końcem roku dobrze prezentują się notowania amerykańskiej waluty, która na początku tygodnia znajdowała się pod presją ze względu na fatalne dane z rynku pracy. Ostatnie dni to natomiast mozolne odrabianie strat, w konsekwencji czego notowania eurodolara ponownie znalazły się poniżej 1.13. Dolar o poranku zyskuje wobec większości walut z grona G10 i w największym stopniu wobec NZD, który znajduje się pod presją ze względu na spadek majowego indeksu PMI dla przemysłu do 50.2 pkt. z 53.0 pkt. poprzednio.

Reklama

Relatywnie dobrze wyglądają za to bezpieczne przystanie jak japoński jen czy frank szwajcarski, co potwierdza utrzymującą się niepewność związaną z wynikami negocjacji handlowych. W dniu dzisiejszym na notowania dolara mogą mieć jeszcze wpływ majowe dane o sprzedaży detalicznej czy produkcji przemysłowej, niemniej jednak uwzględniając brak większej reakcji amerykańskiej waluty na słabszy od oczekiwań odczyt inflacji bazowej nie powinniśmy spodziewać się jednak wiele. Dla notowań dolara najważniejsze będzie przeszłotygodniowe posiedzenie Fed, które potwierdzi lub przekreśli wyceniane przez rynek obniżki stóp począwszy już od lipca. W dzisiejszym kalendarium należy jeszcze zwrócić uwagę na wstępny odczyt Uniwersytetu Michigan w czerwcu odzwierciedlający nastroje amerykańskich gospodarstw domowych.

Perspektywa luzowania polityki monetarnej przez najważniejsze banki centralne i utrzymująca się niepewność związana z konsekwencjami wojny handlowej tworzy świetne środowisko do wzrostów notowań złota, które dziś wybiło się na nowe tegoroczne szczyty i znalazło się powyżej 1350 USD za jedną uncję. Obecnie notowania zmierzają w kierunku ubiegłorocznych ekstremów do których brakuje kilkunastu dolarów, niemniej jednak w przypadku gołębiej retoryki w przyszłym tygodniu ze strony Fed oraz eskalacji konfliktu handlowego dalsza wędrówka na północ jest nieunikniona.

Opublikowane dziś majowe dane z Chin per saldo wypadły słabiej od prognoz, co wpisuje się w scenariusz wzrostu awersji do ryzyka. Dynamika produkcji przemysłowej obniżyła się do 5.0 proc. r/r z 5.4 proc. r/r w kwietniu i prognoz wskazujących na przyspieszenie do 5.5 proc. r/r. Inwestycje w aglomeracjach miejskich obniżyły się natomiast do 5.6 proc. z 6.1 proc. r/r. Lepiej od prognoz wypadła tylko sprzedaż detaliczna, która przyspieszyła do 8.6 proc. r/r z 7.2 proc. r/r.

Rafał Sadoch

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »