Reklama

Złotówka, cła i nie tylko

Pani Malmstroem z Komisji Europejskiej (komisarz ds. handlu) ogłosiła, że amerykańskie cła na samochody z UE byłyby wyjątkowo kiepskim pomysłem - i to z perspektywy Ameryki - bo efektem byłby odwet unijny jeszcze silniejszy niż ten, który zastosowano w kwestii aluminium i stali.

Wielki rynek

Reklama

Tymczasem prezydent Trump się nie krępuje w jakiś szczególny sposób. Podkreśla np., że Kanada ocliła już dawno różne produkty rolne. Teraz, jak sądzi Trump, USA mogą już tylko wygrać - gorzej być nie może.

Co z eurodolarem? Kilka dni temu zakreślono minima w pobliżu 1,1515. Podkreślaliśmy, że to jest już wsparcie w rejonie dawnego oporu z lat 2015 - 2016. Spodziewaliśmy się korekty - i ta korekta przyszła. Kurs doszedł do okolic 1,1745, ale teraz jest niżej - pod linią 1,17. Można wytyczyć dość sensowną linię spadkową - począwszy od szczytów z końca kwietnia - która zapewne się potwierdza. Zresztą, ostatecznie dzieje się to przecież w ramach 10-letniej tendencji pro-dolarowej.

Zamówienia w USA w kwietniu wypadły dość słabo: w przemyśle i na dobra trwałego użytku trochę gorzej od prognoz, w ujęciu bez środków transportu zgodnie z założeniami.

Jutro w programie mamy np. PMI dla usług Chin, PKB Węgier, sprzedaż detaliczną w Czechach, na Węgrzech i Słowacji, PMI dla usług Hiszpanii, Francji, Włoch, Niemiec i Eurolandu oraz Wielkiej Brytanii, a także USA. Do tego dojdzie sprzedaż detaliczna w Strefie Euro. Danych będzie zatem sporo.

Na parach związanych z PLN...

...Sprawy mają się tak: pod koniec maja wykres dolar-złotego notował poziomy rzędu 3,76 i wyższe, teraz kurs lokuje się ok. 10 groszy niżej. Mamy 3,6530, a zakreślono 3,6470. Innymi słowy, korektę zrealizowano, a teraz... Wiele zależy od danych makro, niemniej ogólne trendy są takie, że zasadniczo nadal zakładamy osłabianie się PLN.

Na euro-złotym podobnie: kurs pary zszedł do 4,2675 - teraz lekko wraca na północ. Doszliśmy do korekcyjnego wsparcia. Po drugiej stronie wyzwaniem jest rejon 4,34. I wreszcie funt: podobnie. Doszliśmy do 4,86 i niżej, to też rodzaj lokalnego wsparcia. A po drugiej stronie? Tam mamy 4,9860, maksima z finału maja.

Tomasz Witczak

Dowiedz się więcej na temat: amerykańskie cła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »