Reklama

Złoty dopiero się rozkręca

Odbicie eurodolara wytraciło impet przed 1,08. Najbliższe godziny powinny stać pod znakiem oczekiwania na wynik jutrzejszego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego.

Spodziewamy się obniżenia prognoz wzrostu, pesymizmu względem ścieżki inflacji bazowej i w odpowiedzi wydłużenia skupu obligacji o sześć miesięcy (przy zachowaniu jego skali). To jednak może okazać się za mało żeby wywrzeć trwałą presję na wspólną walutę. Kluczowa bariera 1,05 jest obecnie w bezpiecznej odległości. Dopiero jej sforsowanie byłoby sygnałem do wygenerowania silnego ruchu, ale w tym roku nie liczymy na taki scenariusz. Spodziewamy się, że na koniec miesiąca kurs będzie w na poziomie zbliżonym do obecnego.

EUR/PLN jest przy 4,46 czyli ponad 5 groszy pod wczorajszym maksimum. Oczekujemy kontynuacji spadków i zakończenia roku poniżej 4,40. Wczorajszy ostry powinien mocno studzić entuzjazm sprzedających polską walutę. Odreagowanie będzie wpisywać się w tendencje globalne, zakładamy poprawę sentymentu względem rynków wschodzących, kluczowym czynnikiem stać powinno się zakomunikowanie w przyszłym tygodniu przez Fed, że - wbrew rynkowej wycenie - w przyszłym roku nie jest przesądzone przyśpieszenie cyklu zacieśniania.

Reklama

Choć inwestorzy pozostają skupieni na posiedzeniach najważniejszych banków centralnych, to dzisiejsza sesja także obfitować będzie w ważne wydarzenia. Bank Kanady na środowym posiedzeniu utrzyma stopę procentową bez zmian na 0,5 proc. a w komunikacie podtrzyma opinię o zrównoważonych ryzykach dla inflacji. Rynek podziela neutralne nastawienie przed posiedzeniem, wyceniając tylko 3 proc. szans na obniżkę o 25 pb. Wyższe prawdopodobieństwo luzowania jest uwzględnione dla decyzji dopiero w drugiej połowie 2017 r. i nawet bardziej optymistyczny wydźwięk komunikatu nie powinien wpłynąć na tak odległe oczekiwania, stąd wpływ na CAD może być umiarkowany.

Rada Polityki Pieniężnej bardzo rzadko wykorzystywała grudniowe posiedzenie do zmiany poziomu stóp procentowych i nic nie wskazuje, aby jutrzejsza decyzja była zaskakująca. Inflacja odbija, a słabość wzrostu powinna być potraktowana jako przejściowa. Prezes Glapiński raczej podtrzyma zdanie, że w przyszłym roku stopy powinny pozostać bez zmian, choć naszym zdaniem pierwsza podwyżka może mieć miejsce jeszcze w IV kwartale 2017 r. Dla złotego wydarzenie powinno być neutralne.

Warto zwrócić uwagę także na cotygodniową porcję informacji o zapasach ropy. Raport API wykazał spadek zapasów o 2,2 mln baryłek. Co godne odnotowania, zapasy w Cushing przyrosły najmocniej od 2008 roku (o ponad 4 mln baryłek). Oznacza to, że na wybrzeżach znacząco spadła dostępność surowca. Taki stan rzeczy może rodzić znaczne ryzyko zaskoczenia odczytem Departamentu Energii.

W nocy opublikowane zostały także bardzo słabe o PKB Australii. W trzecim kwartale gospodarka skurczyła się aż o 0,5 proc. Jakby tego było mało co więcej w dół zrewidowano też odczyt za drugi kwartał, co skutkuje odczytem 1,8 proc. r/r. Dane zdecydowanie poniżej rynkowych prognoz (odpowiednio -0,1 kw/kw i 2,2 proc. r/r) budzą pewne wątpliwości dotyczące siły sektora poza górniczego. Z drugiej strony większość czynników obniżających tempo wzrostu powinno mieć przejściowy charakter i należy oczekiwać wyraźnego przyśpieszenia koniunktury w kolejnych miesiącach. Po publikacji AUD/USD runął z okolic 0,7475 o około 60 pipsów. Obecnie kurs jest przy 0,7430 i wyjście ponad dotychczasowe maksima korekty będzie otwierać przestrzeń do kontynuacji odreagowania (techniczny podwójny dołek). Nocne dane nie powinny stać się przesłanką do zmiany stanowiska przez RBA. Spadek można zatem rozpatrywać w kategoriach dobrej okazji do kupna względem innych walut surowcowych, zwłaszcza NZD.

Bartosz Sawicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »