Reklama

Złoty nieco mocniejszy, pomimo ostrzeżenia Moody's

Środowy, poranny handel na rynku walutowym przynosi stabilizację kwotowań złotego po wczorajszym zaskakującym umocnieniu w drugiej części sesji. Polska waluta wyceniana jest przez rynek następująco: 4,4472 PLN za euro, 4,0997 PLN wobec dolara amerykańskiego, 4,0265 PLN względem franka szwajcarskiego oraz 5,8700 PLN w relacji do funta szterlinga. Rentowności krajowego długu wynoszą 3,233% w przypadku obligacji 10-letnich.

Ostatnie kilkanaście godzin przyniosło ciekawy handel na rynku złotego - przez większą część sesji PLN znajdował się pod presją z uwagi na komentarze agencji Moody's z których wynika, iż kolejne rewizje mogą przynieść obniżenie ratingu również przez tą instytucje. Moody's zakłada, że Rząd nie zdoła utrzymać deficytu w ryzach 3,00% PKB (3,1% PKB w 2016r.) oraz, iż ostatnie zmiany reguły wydatkowej są negatywne dla ratingu. Sumarycznie ostatnie wypowiedzi przedstawicieli Fitch oraz Moody's wskazują, iż kolejne rewizje oceny inwestycyjnej Polski mogą przynieść ruch podążający za ostatnią obniżką ze strony S&P. W konsekwencji negatywne nastroje wokół PLN wśród inwestorów zagranicznych najprawdopodobniej utrzymają się. Rynek nie zareagował znacząco na lepszy odczyt PKB za 2015r., który wyniósł 3,6% r/r wobec oczekiwanych 3,5% r/r. Wczoraj pisałem, iż duża część uczestników obrotu spodziewa się lepszego wskazania z uwagi na lepsze dane makro m.in. w grudniu. Równie ciekawa była druga część sesji gdy ok. godz. 14:00 złoty dynamicznie odreagował. Mocny ruch na CHF/PLN można tłumaczyć dynamicznym podbicie kwotowań EUR/CHF, jednak umocnienie złotego na pozostałych parach było dość zaskakujące. Lokalnie pojawiły się nawet doniesienia o rynkowej interwencji, jednak sposób i czas (przed posiedzeniem FED) raczej na to nie wskazują. W szerszym ujęciu obserwowaliśmy więc wczoraj lekkie umocnienie złotego, które nie zmienia jednak dość negatywnego poglądu na PLN przez rynek z uwagi na lokalne czynniki ryzyka oraz prawdopodobieństwo obniżki ratingu przez pozostałe agencje. Szansą na kontynuację umocnienia jest jednak rynek globalny i dzisiejsze posiedzenie FED.

Reklama

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest istotniejszych publikacji makroekonomicznych z kraju. Inwestorzy będą skupieni na wieczornym zakończeniu posiedzenia FED. Teoretycznie decydenci powinni utrzymać relatywnie jastrzębie stanowisko wskazujące na kolejne zbliżające się podwyżki stóp procentowych. Duża część rynku zakłada jednak, iż ostatnie spadki ropie, gorsza koniunktura na giełdach czy wreszcie postępujące spowolnienie w Chinach mogą wpłynąć na komunikat FED. Dodatkowo wedle danych IMM ostatni tydzień przyniósł spadek spekulacyjnych pozycji długich na dolara.

Z rynkowego punktu widzenia wczorajsze umocnienie złotego wobec CHF dotarło do okolic wsparcia na 4,008 PLN, co ogranicza potencjał dalszego wzrostu. Podobnie sytuacja przedstawia się na USD/PLN, gdzie kurs zbliżył się do wsparcia na 4,07 PLN. Najciekawszym zestawieniem jest obecnie EUR/PLN, gdzie zejście poniżej 4,44 PLN może być traktowane jako wybicie linii szyi w formacji RGR, co powinni przynieść potencjalny spadek do okolic 4,40 PLN. Scenariusz ten zależeć będzie dziś jednak głównie od FED.

Konrad Ryczko

Dowiedz się więcej na temat: polska waluta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »