Reklama

Złoty nieco słabszy

Obserwowane w środę lekkie pogorszenie nastrojów na rynkach akcji, dało impuls do korekcyjnego osłabienia złotego. O godzinie 12:34 kurs USD/PLN testował poziom 3,0361 zł, rosnąc o 1,1 gr wobec poziomu wczorajszego zamknięcia. Kurs EUR/PLN wzrósł natomiast o 0,9 gr do 4,0124 zł.

Polska waluta od dłuższego czasu pozostaje zakładnikiem nastrojów na rynkach światowych. Te zaś w tym tygodniu będą kształtowane przez jutrzejsze posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego i Banku Anglii (w obu przypadkach nie oczekuje się zmiany stóp procentowych) oraz dane makroekonomiczne z USA. Przede wszystkim przez dane z rynku pracy. Oficjalnego dane nt. lipcowej stopy bezrobocia (prognoza: 9,6%) i zatrudnienia w sektorze pozarolniczym (prognoza: -65 tys.), inwestorzy poznają w piątek.

Reklama

Wstępem do nich będzie natomiast dzisiejsza publikacja raportu ADP nt. zatrudniania w amerykańskim sektorze prywatnym. To one powinny zdecydować o nastrojach na rynkach, decydując jednocześnie o losach złotego. Prognozuje się, że zatrudnieni wzrośnie o 40 tys., po tym jak w czerwcu wzrost ten sięgnął 13 tys. Niższy odczyt zostanie negatywnie odebrany, przekładając się tym samym na osłabienie złotego.

Sytuacja techniczna na wykresach USD/PLN i EUR/PLN, jakkolwiek wskazuje na przewagę strony podażowej, sugerując w kolejnych tygodniach dalsze umocnienie polskiej waluty, wskazuje jednocześnie na możliwość przedłużenia obserwowanej dziś wzrostowej korekty. Szczególnie w przypadku dolara, który zarówno w relacji do złotego, jak i do euro jest zauważalnie wyprzedany.

Marcin R. Kiepas

Dowiedz się więcej na temat: dolar | złoty | osłabienie złotego

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »