Reklama

Złoty silniejszy, w ocenie rynku zmalały szanse na cięcie stóp podczas grudniowego posiedzenia RPP

Czwartek na rynkach finansowych rozpoczął się od publikacji słabych danych z Chin, co jednak nie przeszkodziło w silniejszym (1,2575) otwarciu sesji. Jak wynikało z wstępnych raportów w listopadzie aktywność chińskiego sektora przemysłowego zmniejszyła się i znalazła się na granicy recesji (indeks PMI spadł do granicznego poziomu 50 pkt).

Równie rozczarowujące dane podane zostały dla Europy, czego już euro nie zdołało udźwignąć. W listopadzie tempo spadku aktywności we francuskim przemyśle nieoczekiwanie przyspieszyło, osiągając najniższą wartość od trzech miesięcy, jednocześnie sygnalizując recesję w drugiej gospodarce strefy euro. W najszybszym tempie od czerwca ub. roku malała wartość nowych zamówień i to zarówno w przemyśle jak i usługach. Spadało także zatrudnienie w sektorze prywatnym.

Reklama

Zszokowały też dane pokazujące, że na granicy recesji znalazła się gospodarka niemiecka. Indeks PMI przemysłu spadł w listopadzie do poziomu 50 pkt wobec 51,5 pkt oczekiwanych i 51,4 pkt odnotowanych w październiku. Jeszcze nierecesyjne, ale coraz niższe poziomy notuje też PMI dla przemysłu strefy euro. W listopadzie prawdopodobnie obniżył się do 50,4 pkt. W reakcji na rozczarowujące europejskie PMI dolar umocnił się do około 1,25 USD. Dane wskazują bowiem na konieczność dalszego wspierania gospodarki przez EBC nasilając obawy o wzrost gospodarczy wspólnoty.

Jednakże po wczorajszym "minutes" FOMC aprecjacja "zielonego" jest na razie limitowana, a wręcz niskie poziomy cenowe euro wykorzystywane są do zwiększenia pozycji w tej walucie. Chociaż amerykański bank centralny wciąż utrzymuje perspektywę zaostrzenia polityki pieniężnej, to z treści dokumentu wynikało, iż ma sporo obaw przed zbyt szybką zmianą nastawienia. Perspektywa późniejszej i w mniejszej skali podwyżki stóp w USA negatywnie odbija się na notowaniach dolara.

W czwartek po południu na rynek napłynęły kolejne dane z USA, w tym te najważniejsze w kontekście wczorajszej publikacji Fed - indeks inflacji CPI. Raporty okazały się generalnie korzystne dla dolara. Wzrost ogólnego wskaźnika CPI do 1,7 proc. zaskoczył ekonomistów, którzy zakładali go na zeszło miesięcznym poziomie 1,6 proc. r/r. Z kolei liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych spadła w ub. tygodniu do 291 tys. z 293 tys. okres wcześniej. Indeks PMI dla amerykańskiego przemysłu wyniósł 54,7 pkt, zaś indeks Philadelphia Fed 40,8 pkt. Nie rozczarowały też dane z rynku nieruchomości pokazując wyższą od oczekiwanej sprzedaż domów na rynku wtórnym.

W kraju uwagę inwestorów przyciągały dane produkcyjne. Zgodnie z oczekiwanymi w listopadzie dynamika produkcji przemysłowej wyniosła 1,6 proc. r/r, a inflacji PPI spadła o 1,2 proc. r/r. Uwzględniając wpływ czynników sezonowych możemy mówić o stabilizującej się sytuacji gospodarczej. Po publikacji raportów na rynku dało się zauważyć ponowne zainteresowanie złotym. Wraz z danymi o PKB za 3q14 i środowymi z rynku pracy spada ryzyko obniżki stóp podczas grudniowego posiedzenia RPP. Niemniej w wypowiedzi prasowej prezes NBP Marek Belka po raz kolejny podkreślił, iż nadal widzi przestrzeń do luzowania polityki monetarnej. W jego ocenie Rada powinna bowiem prowadzić politykę skierowaną na wypełnianie celu inflacyjnego. Kurs EURPLN spadł dziś w nocy w okolice 4,206.

Piątkowa sesja pozbawiona jest publikacji ważnych danych gospodarczych zarówno w kraju jak i na świecie. Przed weekendem zapowiada się zatem spokojna sesja.

Joanna Bachert

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Dowiedz się więcej na temat: waluty | 'Na granicy'

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »