Reklama

Złoty słabnie po wypowiedzi Bullarda z Fed

Sesję czwartkową na krajowym rynku walutowym rozpoczęliśmy dalszym umocnieniem złotego. W reakcji na uzyskanie przez rząd D. Tuska wotum zaufania, co zmniejszyło obawy o przeprowadzenie przedterminowych wyborów, kurs EUR/PLN spadł poniżej poziomu 4,13 osiągając tym najniższą wartość od tygodnia. Wiele wskazuje więc na to, że sprawa taśm będzie powoli wygasać, a uwagę rynku ponownie przyciągać zaczną fundamenty. Z technicznego punktu widzenia zejście poniżej 4,126 pozwoliłoby na dłużej zakotwiczyć kurs EUR/PLN w strefie 4,09-4,12.

Wczoraj na kontynuację pozytywnego dla naszej waluty rozwoju scenariusza nie pozwoliła jednak publikacja GUS dot. danych sprzedażowych. W maju dynamika sprzedaży detalicznej obniżyła się do 3,8 proc. r/r, wobec wzrostu o 8,4 proc. r/r w kwietniu. Wynik ukształtował się wyraźnie poniżej prognozy rynkowej zakładającej wzrost o 6,2 proc. (wg Parkietu).

Silna skala spowolnienia dynamiki sprzedaży przy jednocześnie słabych danych przemysłowych (w maju mieliśmy wzrost produkcji przemysłowej o 4,4 proc. r/r wobec 5,4 proc. w kwietniu) nasila obawy o dużo silniejsze spowolnienie gospodarki polskiej w 2Q14. Jak nietrudno zauważyć na spadku dynamiki sprzedaży zaważyły przede wszystkim dwie kategorie: sprzedaży żywności (spadek o 6,2 proc. m/m) i sprzedaży pojazdów mechanicznych (spadek o 11,2 proc. m/m).

Reklama

Duże znaczenie dla kolejnych wyników nabierać będą dodatkowo kwestie statystyczne, przy coraz wyższej bazie odniesienia i wolniejszej poprawie sytuacji na rynku pracy wyniki sprzedaży mogą być dość słabe.

Tymczasem, w ocenie wiceprezes GUS w drugim kwartale 2014 roku tempo wzrostu PKB Polski może być nieco wyższe niż 3,4 proc. odnotowane w pierwszym kwartale. Jak oceniała H. Dmochowska "dynamiki produkcji po pierwszych dwóch miesiącach drugiego kwartału są nieco lepsze niż po dwóch pierwszych miesiącach pierwszego kwartału" i "to pozwala oczekiwać, że tempo wzrostu z pierwszego kwartału nie jest zagrożone, a wiele wskazuje na to, że tempo wzrostu w drugim kwartale może być nieco korzystniejsze niż w pierwszym". To trochę zaskakujący wniosek biorąc pod uwagę publikowane w ostatnich miesiącach dane dot. polskiej gospodarki.

Na rynku głównej pary walutowej dolar próbował odreagowywać środową przecenę, jednak ciężar ujemnej dynamiki PKB (-2,9 proc. za 1Q14 to najsłabszy wynik od pięciu lat) wciąż dawał o sobie znać, pomimo że w ocenie ekonomistów tak wyraźne spowolnienie amerykańskiej gospodarki było spowodowane przede wszystkim nienaturalnie ciężkimi warunkami atmosferycznymi tej zimy. W oczekiwaniu na kolejne dane rynek poranną próbę sprowadzenia kursu EUR/USD na niższe poziomy zakończył w okolicach 1,36.

Opublikowane po południu raporty z USA dotyczyły dynamiki dochodów (0,4 proc. m/m, zgodnie z oczekiwaniami) i wydatków Amerykanów (0,2 proc. m/m poniżej oczekiwań) oraz sytuacji na rynku pracy (cotygodniowe dane pokazały wzrost do 314 tys. nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych). Po publikacji raportów notowania eurodolara zmieniły się tylko korekcyjnie.

W piątek handel na rynku FX powinien przebiegać relatywnie spokojnie. W kalendarzu nie pojawią się na tyle istotne publikacje, by móc wyraźnie zmienić układ sil na rynku eurodolara. Dzisiaj poznamy m.in. indeksy nastrojów dla strefy euro, inflację w Niemczech oraz finalny indeks Uniwersytetu Michigan dla USA. Polska karta kalendarza będzie w piątek pusta. Dopiero przyszły tydzień może przynieść podwyższoną zmienność na złotym, a to z racji zaplanowanego na 1-2 lipca posiedzenia RPP.

Choć mało kto spodziewa się, by RPP zdecydowała się na obniżkę stóp procentowych już w przyszłym miesiącu (co byłoby racjonalne przy obecnej sytuacji makroekonomicznej i możliwej silnej aprecjacji PLN w pierwszych miesiącach 2015 roku) komunikat oraz konferencja prasowa prezesa M. Belki, będą zapewne bacznie wypatrywane...

Joanna Bachert

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »