Reklama

Złoty słabszy, rekordy franka

Ogólne umiarkowane osłabienie złotego i rekordowy kurs franka. To przynosi pierwszy tydzień sierpnia. Obraz złotego należy ocenić jednak dobrze na tle załamania na rynkach akcji. Mimo to na rynku jest bardzo nerwowo i jeśli rynek nie przyniesie ochłodzenia emocji złoty będzie pod presją.

Wielu inwestorów przez ostatnich kilkanaście tygodni ignorowało słabsze dane z globalnej gospodarki i choć na rynku walut było nerwowo ze względu na kryzys zadłużenia w Europie i kwestię limitu długu w USA, rynki akcji i surowców zniżkowały tylko w niewielkim stopniu. Kolejne słabe dane z USA (PKB i ISM) uświadomiły rynkowi to, o czym piszemy od pewnego czasu - globalna gospodarka zwalnia. Inwestorzy "nadrabiali" stracony czas masowo wyprzedając akcje.

Niższy wzrost gospodarczy to nie tylko perspektywa słabszych wyników spółek, ale także eskalacja problemów fiskalnych w strefie euro i USA. Stąd nowe rekordy w notowaniach EURCHF (1,07) i CHFPLN (3,76) pomimo interwencji ze strony Banku Szwajcarii. Interwencja ta jest istotną zmianą i powinna ograniczyć umacnianie się franka, jednak do jego osłabienia potrzebna będzie poprawa nastrojów na rynkach finansowych.

Reklama

Mając na uwadze skalę przeceny na rynkach akcji niewielkie osłabienie złotego wobec euro należy uznać za wyraz zaufania inwestorów wobec polskiego rynku. Zaspokojenie większości potrzeb pożyczkowych przez MF i obecność BGK na rynku z pewnością nie zaszkodziły. Na rynku jest jednak sporo strachu, a strach przywołuje wspomnienia z 2008 roku. Wtedy złoty również nie zareagował bezpośrednio na największą wyprzedaż na globalnych rynkach akcji.

Gigantyczna przecena polskiej waluty przyszła kilka tygodni później. Tym razem jednak sytuacja jest inna - z wielu względów - globalna gospodarka zwalnia, ale nie załamuje się, a w bilansach banków nie ma tylu zagrożeń. Uspokajać może też względny spokój na innych rynkach walut wschodzących. W 2008 roku część z nich (np. meksykańskie peso) traciła bardzo mocno wraz z notowanymi spadkami na Wall Street.

Pomimo lepszych danych z amerykańskiego rynku pracy koniec tygodnia przynosi jedynie wyhamowanie przeceny na rynkach akcji i umacniania franka, nie ma jednak odreagowania. Jeśli weekend nie uspokoi inwestorów dalsze osłabienie złotego i umocnienie franka będą prawdopodobne. Rynek może liczyć na pomoc ze strony Fed (posiedzenie we wtorek) czy interwencje Banku Szwajcarii, jednak do uspokojenia sytuacji na rynku potrzebna jest także poprawa sytuacji na rynku obligacji Włoch czy Hiszpanii. A sprzeciw Niemców wobec interwencji EBC na tych rynkach nie wróży niczego dobrego. Pod koniec piątkowych notowań kurs EURPLN wynosił 4,0380, USDPLN 2,8440, zaś CHFPLN aż 3,7490.

Przemysław Kwiecień

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »