Reklama

Złoty stabilny czeka na nowe impulsy

W poniedziałek złoty pozostaje stabilny w relacji do głównych walut. W południe za dolara trzeba było zapłacić 2,9702 zł, euro kosztowało 3,9554 zł, natomiast szwajcarski frank 3,1745 zł. Trwa wyczekiwania na impulsy, mogące nadać rynkowi nowej dynamiki. Pod nieobecność inwestorów z Londynu, handel odbywa się przy umiarkowanych obrotach.

Dla losów złotego kluczowe w tych pierwszych dniach nowego roku powinny być przede wszystkim nastroje na rynkach globalnych. Te zaś w tym tygodniu będą kształtowane przez cztery grupy czynników. Mianowicie wtorkową publikację protokołu z ostatniego posiedzenia Fed, środowe wyniki aukcji portugalskich bonów skarbowych, piątkowe wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke oraz dane z amerykańskiego rynku pracy (raport ADP, stopa bezrobocia, zatrudnienie w sektorze pozarolniczym).

Reklama

Inne czynniki, co doskonale pokazało dzisiejsze przedpołudnie, gdy inwestorzy zignorowali raport nt. indeksu PMI, przedstawione przez Ministerstwo Finansów szacunki inflacji oraz jastrzębie wypowiedzi Andrzeja Kaźmierczaka, nie będą mieć większego znaczenia.

Grudzień przyniósł dalszą poprawę aktywności polskiego sektora przemysłowego. Indeksu PMI obrazujący sytuację w tym sektorze wzrósł do 56,3 z 55,9 pkt. w listopadzie i miał najwyższą wartość od maja 2004 roku. Dane mocno zaskoczyły. Rynek oczekiwał spadku tego indeksu do 55,5 pkt. Mogą one też zapowiadać wzrost produkcji przemysłowej w grudniu do 11% R/R, wobec 10,1% R/R w listopadzie. Pomimo to kurs złotego nie zareagował pozytywnie.

Z podobnym brakiem reakcji spotkała się również publikacja szacunków grudniowej inflacji CPI przez Ministerstwo Finansów. W ostatnim miesiącu 2010 roku oczekiwany jest wzrost do 3,1% R/R z 2,7% w listopadzie. Komentując te prognozy Andrzej Kaźmierczak z Rady Polityki Pieniężnej uznał, że Rada powinna rozważyć podwyżkę stóp procentowych.

Dziś jedynym impulsem mogącym mieć nieco większy wpływ na notowania złotego, jest zaplanowana na godzinę 16:00 publikacja amerykańskiego indeksu ISM, obrazującego kondycję tamtejszego sektora przemysłowego. Odczyt powyżej prognozowanych 57 pkt. poprawi nastroje, co może znaleźć przełożenie na umocnienie złotego. Gorsze dane sprowokują odwrotną reakcję.

Marcin R. Kiepas

Dowiedz się więcej na temat: Ministerstwo Finansów | frank szwajcarski | impuls | złoty | nastroje | nowym | Fed | dane

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »